Strona główna » Aranżacje » Dekoracje » Pokoje » Lampy, żyrandole, kinkiety...



Lampy, żyrandole, kinkiety...

Z zimowej depresji wyciągnie nas dobre światło. Gdy dni stają się coraz krótsze, żyrandole, kinkiety i lampki choć trochę mogą nam zastąpić słońce.

To światło wyznacza nam rytm dnia. Poranna kawa w zalanej słońcem kuchni zapowiada dobry dzień. Z kolei kiedy przygotowujemy się do snu, chcemy się wyciszyć i uspokoić. Odruchowo więc wyłączamy jaskrawe lampy.

Czarodziej w salonie
Najtrudniej oświetlić salon. Tu toczy się życie rodzinne, czytamy gazety, bawimy się z dziećmi, przyjmujemy gości. Pokój ten wymaga więc specjalnej troski. Zwłaszcza gdy wybraliśmy ciemne meble, ciężkie tkaniny, a ściany pomalowaliśmy w mroczne kolory. To wszystko zabiera światło i większy żyrandol nie wystarczy. Potrzebować będziemy wielu różnych lamp. Sprawdzą się kinkiety – po jednym z każdej strony kominka czy okna, dwa nad kanapą i dwa na centralnej ścianie. Pojedyncze światła ukryjemy za telewizorem, a stojącą lampę z kloszem zwróconym w dół postawimy przy fotelu, w którym lubimy poczytać. Jeśli pokój dzienny ma naprawdę sporo metrów i na dodatek połączyliśmy go z kuchnią, światło wyznaczy kąciki do pogawędek, odpoczynku, słuchania muzyki albo podkreśli urok kolekcji porcelany, którą odziedziczyliśmy po babci. Nie zapominajmy o ściemniaczach – jeden ruch gałką i wyczarujemy nastrój na kolację we dwoje.

Pomocnik w kuchni i gabinecie
Niezbyt mocne lampki halogenowe nad blatem kuchennym są obowiązkowe – inaczej nasz cień zasłoni miejsce pracy. Lampę na dłuższym kablu wieszamy też koniecznie nad stołem w kuchni. Dobrym rozwiązaniem są lampy z długimi przewodami i kilka haków wbitych w różnych miejscach sufitu – dzięki temu światło można dowolnie przemieszczać.




Zaloguj się aby móc komentować.

Zaloguj się lub jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.