Strona główna » Archiwum "Werandy" » 2007 » 12 » Kocham stary styl



Kocham stary styl

Adam nie potrafił oprzeć się pięknym przedmiotom. Gromadził meble, dywany i bibeloty, aż w końcu jego kolekcja tak się rozrosła, że musiał znaleźć dla niej nowy dom.

Pięćdziesiąt kilometrów od stolicy, dookoła płaskie pola i rozległe łąki. Typowy mazowiecki krajobraz. Wieś jak z ubiegłego stulecia, przytulona do parku. Tuż za nią jest siedlisko Adama – inżyniera budownictwa. Aż trudno uwierzyć, że ten wiejski dom z klimatem, otoczony „wypieszczonym” ogrodem to własność faceta z technicznym wykształceniem.

Adam miał dosyć miejskiego zgiełku i nie mógł już pomieścić swojej kolekcji w warszawskim mieszkaniu. Znalazł idealne miejsce – stary majątek. Nie zniechęciło go to że liczący ponad pół wieku dom był ruiną, a obok stała rozlatująca się stodoła i komórki, którymi mógłby obdzielić kilka gospodarstw. Remont tego wszystkiego potraktował jak wyzwanie.

Teraz, gdyby z domu usunąć telewizor i komputer, można by pomyśleć, że cofnęliśmy się w czasie. Wszędzie stare meble i bibeloty, do których właściciel ma słabość. W jadalni kredens, a w gabinecie biurko w stylu art déco, obok secesyjna szafa i komoda. W sypialni meble z okresu międzywojennego. Dom trochę nieuporządkowany, eklektyczny.

– Kiedy sięgam po coś z mojego wiekowego kredensu, myślę o ludziach, którzy mieli go przede mną. Lubię czuć historię – opowiada Adam.

I tę historię czuć wszędzie. Właściciel starał się ukryć „cywilizacyjne zdobycze”. Zamiast centralnego i kaloryferów ma kominek, z którego ciepłe powietrze ogrzewa wszystkie pokoje. Telewizor dla kamuflażu „wieńczy” drewniany rzeźbiony fryz, a za szafkę telewizyjną posłużyła stara radiola. Podobnie kuchnia gazowa ukryła się za dużym kaflowym piecem. Choć nie jest oryginalny, zbudowany został ze starych kafli. Poprzedni do niczego się nie nadawał, bo ktoś pomalował go farbą olejną.

Adam nie mógł tego tak zostawić, bo kuchnia to dla niego bardzo ważne miejsce. Jest smakoszem i uwielbia gotować. – Serce mi pękło, kiedy zobaczyłem, jak można okaleczyć taki zabytek – wspomina.

Do historii podchodzi z pełnym szacunkiem. Nie odrestaurował starych mebli, żeby nie przypominały starszych pań po liftingu. Są tylko porządnie wyczyszczone. Bo najważniejsze jest to że powstały w rzemieślniczym warsztacie, a nie w fabryce. Jeśli w domu znajdziemy coś nowego, to tylko dlatego, że nie sposób tego zastąpić starociami. Nawet kontakty w ścianie oraz kurki i krany są przedwojenne.

Dzięki „wielkiemu zbieraniu” Adam cały czas się czegoś uczy. Ostatnio został ekspertem od dywanów. – Kiedyś ich nie lubiłem, ale pewnego razu na Kole zachwycił mnie jeden „egzemplarz”. Niestety, był zbyt drogi, a sprzedawca, pochodzący z Baku Azer zwany Alikiem, okazał się nieustępliwy – opowiada Adam. – Dywan wisiał na dworze przez kilka tygodni i niszczał. Kiedy nadawał się już tylko na śmietnik, Alik sprzedał mi go za grosze. Oddałem kobierzec do renowacji i teraz wisi w moim gabinecie – dodaje. Od tej pory obaj panowie się zaprzyjaźnili, a Adam, korzystając z pośrednictwa Alika, zaczął kupować kolejne dywany. I tak, dzięki upartemu sprzedawcy, może pochwalić się dużą wiedzą na ten temat.

Zapracowani i zagonieni przyjaciele Adama uwielbiają jego „skansen”. Wpadają tu żeby odpocząć. Urzeka jednak nie tylko dom. Za nim rośnie jabłkowy sad, w którym pasą się konie sąsiadów. Poniżej rzeczka. Wszędzie pachnie macierzanką, bo rozsiała się na ogrodowej ścieżce. Aż trudno uwierzyć, że to Mazowsze, o którym zwykło się mawiać – płaskie i nijakie.

Tekst i stylizacja: Joanna Krzysztoń
Fotografie: Aleksander Rutkowski




Komentarze (6)

  • Dosia
    Ja też kocham stary styl :)

    Środa, 25 stycznia 2012, 13:35

  • miuu
    jestem pod wrażenie:) mężczyzna z wrażliwością kobiety . I nie po kierunku artystycznym z takim wyczuciem, talent sie marnuje

    Piątek, 28 października 2011, 14:09

  • bania
    Specyficznie. :) /cokolwiek to znaczy / ????!!!!!

    Piątek, 23 stycznia 2009, 18:32

  • teresa
    Dqm wypełniony pięknymi przedmiotami,robi wrażenie.Największe zrobiła na mnie jednak łazienka...Coś nieprawdopodobnego?Mężczyzna urządzający łazienkę i kwiatki(róże)na kafelkach,ręczniku...Ona jest poprostu piękna,wszystko;lustro,szafka pod umywalkę,kafelki,kosz na bieliznę...(właśnie takiego szukam do swojej.może ktoś podpowie gdzie można taki kupić?)

    Niedziela, 22 czerwca 2008, 00:22

  • Marta
    Cudownie dom z dusza, wyglada tak jakby sie czas w dawnych czasch zatrzymal.Cudnie dobrane kolory meble i dodatki .Super.Jak wyglada dom z zewnatrz?
    Pozrawiam

    Poniedziałek, 31 marca 2008, 13:25

  • elzbieta
    tez bardzo lubię stare meble, one maja dusze

    Czwartek, 06 grudnia 2007, 19:06

Zaloguj się aby móc komentować.

Zaloguj się lub jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.