Strona główna » Archiwum "Werandy" » 2008 » 01 » Apartament pilota



Apartament pilota

Kuba dopiero niedawno zaczął spełniać swoje marzenia – został pilotem i zamieszkał na Mokotowie. Sąsiedztwo starych dębów i oranżerii sprawia, że czuje się tu jak w Amsterdamie.

Późno zabrałem się do spełniania swoich marzeń, bo dopiero około trzydziestki – śmieje się Kuba Benke. Ale dziś, gdy zrealizował się już zawodowo (jest szefem jednego z największych domów mediowych), może więcej czasu poświęcić pasjom. – Przez płot patrzyłem kiedyś na lotnisko w Gdańsku i pomyślałem, że chciałbym na nim wylądować samolotem – wspomina. Nie spodziewał się, że marzenie tak szybko się spełni. Trzy lata później zapisał się na kurs pilotażu. – Rzeczywistość przeszła moje oczekiwania. Zakochałem się w lotnictwie. Tylko raz miałem wątpliwości, kiedy instruktor zademonstrował mi korkociąg. Przez przednią szybę samolotu zobaczyłem wirujący las i serce podeszło mi do gardła. Wtedy pomyślałem, że może latanie jest nie dla mnie. Ale to była chwila – opowiada. – Teraz uwielbiam korkociągi i pokazuję je swoim uczniom.

Kuba jest dziś współwłaścicielem warszawskiej szkoły pilotażu „Runway” i instruktorem. Uczy latania na cessnach, ma nawet licencję pilota samolotów pasażerskich.

Niedawno spełnił też inne swoje marzenie. – Zawsze chciałem mieszkać na Mokotowie, tu chodziłem do przedszkola, podstawówki i liceum. Wtedy dojeżdżałem z Saskiej Kępy i traciłem mnóstwo czasu – opowiada. Gdy poszedł na Uniwersytet Warszawski, okazało się, że jego wydział – zarządzanie – jako jedyny mieści się... na Mokotowie. Tam też znalazł pierwszą pracę.

Ale dom zbudował pod Warszawą i znowu pół życia spędzał w drodze. W końcu kupił mieszkanie na osiedlu „Przy Oranżerii”, kilometr od swojej dawnej szkoły, w sąsiedztwie Pola Mokotowskiego. I to kolejny zbieg okoliczności... zanim powstało Okęcie, do 1933 roku właśnie na Polu znajdowało się warszawskie lotnisko.

Na osiedlu są stare świerki i dęby – pomniki przyrody – oraz zabytkowa oranżeria. Latem czeka ją generalny remont pod okiem konserwatorów zabytków i przyrody. – Dzięki niej nasze osiedle nie wygląda jak kolejne getto dla bogatych, ma duszę, a takich miejsc w Warszawie brakuje. Tu czuję się trochę jak w Krakowie albo w Amsterdamie – mówi Kuba. Zachwyciło go też mieszkanie – z drewnianymi oknami do samej ziemi i widokiem na trzy strony świata. Do tego obszerny taras i gałęzie dębów na wyciągnięcie ręki. – Kiedy jem tu latem śniadanie, czuję się jak w parku – tłumaczy Kuba.

Chciał, żeby mieszkanie było urządzone zgodnie z zasadami feng shui. Specjalistę wezwał zanim jeszcze pod budynek położono pierwszą cegłę. Ten obejrzał dokładnie plany i przeniósł łazienkę, bo nie może być na środku domu. Zlikwidował wejście z holu do kuchni, zaokrąglił część kantów, zaproponował stonowane kolory – na szczęście Kuba lubi ciepłe pastele – podpowiedział, jak ustawić meble. W apartamencie jest jeszcze mało drobiazgów, a te które widać, są raczej przypadkowe. – Jestem słaby w kupowaniu pięknych bezużytecznych rzeczy – śmieje się Kuba. Może z jednym wyjątkiem – fascynują go stare mapy. Na ścianie wisi angielski plan Warszawy z 1830 roku. Przy dzisiejszej ulicy Kasprzaka jest uroczy podpis „road to Paris”.

– Naprawdę lubię ten dom, to moja oaza. No i wreszcie mieszkam na Mokotowie, a do pracy jadę dziesięć minut – cieszy się Kuba.

Tekst i stylizacja: Kasia Mitkiewicz
Fotografie: Joanna Siedlar




Komentarze (11)

  • Tatiana
    Miłe mieszkanie trochę w stylu kolonialnym. Lubię takie.

    Piątek, 27 sierpnia 2010, 10:41

  • Nina
    Tez bym tak chciala,to mieszkanie jest odlotowe tak jak Twoj zawod,jest w nim czym oddychac jest kojaco i swobodnie,jak na samotnego i zapracowanego faceta-dobrze dobrane szczegoly,chcialabym takiego ziecia!

    Czwartek, 21 stycznia 2010, 18:53

  • Nina,21.01.2010
    Jest takie,ze mozna rzeczywiscie poczuc sie jak w powietrzu!Niczego za duzo,wedlug trendow,jak na zapracowanego,samotnego faceta-super.

    Czwartek, 21 stycznia 2010, 18:46

  • Nina
    No wielkie brawa,dom urzadzony wedlug najnowszych trendow.

    Czwartek, 21 stycznia 2010, 18:42

  • Nina z Rumi
    Jesli to wszystko sam zaaranzowales to chyle czola,ciekawa jestem ile masz lat,ze tak dojrzale,z wymogami najnowszych trendow poukladales swoj dom,chcialabym byc Twoja tesciowa!

    Czwartek, 21 stycznia 2010, 18:39

  • Ela
    Kuba masz identyczny zmysl estetyki jak ja super mieszkanko wszystko mi sie podoba, kolory, meble, drobiazgi nic bym nie zmienila. Nie wiem jak z twoim lataniem ale na 100% byl bys swietnym dekoratorem wnetrz gratuluje.

    Sobota, 04 października 2008, 18:13

  • konwalia
    Kuba ożeń się ze mną

    Poniedziałek, 25 sierpnia 2008, 19:37

  • Basia
    Kuba ,to jest naprawdę miłe mieszkanko , tak trzymaj , pozdrawiam

    Niedziela, 08 czerwca 2008, 23:43

  • Anka
    Nie mam zaufania do specjalistów od feng shui ale mieszkanie piękne. Może tylko łazienka wygląda na chaotycznie zapełnioną przedmiotami. Drobiazgów nie kupuj na siłę, same się znajdą

    Piątek, 06 czerwca 2008, 18:56

  • lidka
    Kuba, mieszkanie śliczne w moim guście , tak tarzymaj i nie słuchaj głupich opinii

    Czwartek, 05 czerwca 2008, 00:24

  • Mieszkanie bardzo surowe bardzo na pokaz!

    Wtorek, 27 maja 2008, 15:16

Zaloguj się aby móc komentować.

Zaloguj się lub jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.