Strona główna » Archiwum "Werandy" » 2008 » 04 » Ogród w lesie



Ogród w lesie

Ten ogród urządziła puszcza, dlatego nie mogło być mowy o angielskim trawniku i kwiatowych rabatach.

Gdzie dokładnie kończy się puszcza, a zaczyna ogród, trudno powiedzieć. I dobrze, oto właśnie chodziło. Kiedy Robert i Magda kupili działkę w Laskach, ze starym lasem i to zaledwie pół godziny drogi od Warszawy, nie posiadali się ze szczęścia. W końcu szukali jej aż dziesięć lat! Najpierw zbudowali dom, potem cudem dokupili jeszcze trochę ziemi. Choć za oknami mieli puszczę, zdecydowali, że ogród jednak urządzą. Tylko jakie rośliny wytrzymają zacne sąsiedztwo ogromnych sosen, z kwaśną glebą i odrobiną słońca? Pytanie to zadali architektowi krajobrazu Agnieszce Piotrowskiej. Dziś, patrząc na ich ogród, można odnieść wrażenie, że wchodzi do niego las.

Na działce zostały sosny, cisy, brzozy i jałowce. Pojawiły się też rośliny, które na co dzień doskonale radzą sobie wśród drzew. Jest więc barwinek z niebieskimi kwiatami, żarnowce, wrzosy i wrzośce, a szeroki pas trawnika łagodnie przechodzi w leśną ściółkę. – Wiele osób popełnia błąd, zakładając trawnik w lesie. Jego pielęgnacja jest uciążliwa, a efekty mizerne – tłumaczy Agnieszka.

Im bliżej puszczy, tym mniej nowych roślin. Tylko gdzieniegdzie widać dosadzony jałowiec, żarnowiec i borówki amerykańskie. Są też jagody, a jesienią całe mnóstwo grzybów. Działkę zamyka dyskretne ogrodzenie. Zaprojektowano je bardzo starannie, tak aby jak najmniej kłóciło się z otoczeniem, a niewielką furtką można wyjść wprost na leśną ścieżkę.

Obok domu jest placyk z grillem, a parę schodków wyżej – taras oddzielony od salonu szklaną ścianą. Widać, że w tej części ogrodu właściciele bardziej się napracowali. Są ścieżki i murki zrobione z naturalnego łupanego piaskowca, grill z fantazyjnym kominem wspartym na konarach drzew. Dookoła rabaty, ale z rozważnie dobranymi roślinami – tylko kosodrzewiny, rododendrony i azalie, które nie potrzebują dużo światła i lubią kwaśną glebę. Ostatnio dodali oczko wodne z płynącą wodą i japońskimi karpiami.

Zupełnie inny ogród zobaczymy od frontu. Dużo tu słońca, a ziemia jest wilgotna, dlatego spełnili swoje marzenia o łanach lawendy, magnoliach, berberysach i wiciokrzewach.

Tekst, stylizacja i fotografie: Małgorzata sałyga i Mariusz Purta
projekt ogrodu: Agnieszka Piotrowska – „Luka – galeria sztuki ogrodowej”
Wykonanie: Adam Majewski – „Zielony ogród”




Komentarze (5)

  • forestergarden.pl
    Ogród w lesie to wyzwanie...w takim właśnie mieszkam...bo kupując dom bardziej interesowało mnie położenie działki niż budynek...to ogród jest moim salonem, niedługo dobuduję inne pomieszczenia. Będzie to twór czterowymiarowy w którym czas będzie grał najważniejszą rolę. Co do diabelskości miasta. uważajmy by zbyt wiele tego miejskiego szatana nie przynieść za kołnierzykiem...bo może się stać że miasto z którego uciekamy nas dogoni w postaci ruchu, dzwięku kosiarek, braku ciszy a przecież czy nie tego -ciszy...prawdziwej ciszy także tej duchowej szukamy poza miastem
    ogrodnik Marek
    www.forestergarden.pl

    Sobota, 19 lipca 2008, 12:47

  • lena
    ja tez mieszkam poza miastem jest cudownie budzic sie i slyszec spiew ptakow urodzilam sie w duzym miescie i przez wiele lat tam mieszkalam takze jeszcze bardziej potrafie docenic uroki wsi miejsce na fotografii jest piekne chce sie tam byc

    Poniedziałek, 24 marca 2008, 00:49

  • Agnieszka
    KNS Widzę, że Agnieszki bardzo lubią tą stronę :D
    Życie na wsi jest bardzo przyjemne, sama wyprowadziłam się z wielkiego Krakowa do spokojnej wsi jakieś dwa lata temu. Tu każdego dnia może stać się coś ciekawego. Najśmieszniej było kiedy jedząc obiad z rodzinką zauważyliśmy, że stado koni biegnie przez pola ku naszemu domkowi. Okazało się, że uciekły z zagrody :)
    "Puszcza" pani Magdy i pana Roberta bardzo mi się podoba. Miejmy nadzieję, że żadnego leśnego zwierzaka nie zwabi urok tego miejsca. Wyobraźmy sobie, że budzimy się rano, wychodzimy na taras wypić kawę, a tu widzimy, że mały niedźwiadek siedzi sobie pośród rododendronów i patrzy na nas małymi oczkami :D
    Pozdrawiam właścicieli tego pięknego zakątka i życzę przyjemnego mieszkania pośród lasów i pól.

    Czwartek, 20 marca 2008, 20:18

  • Kalineczka
    az sie chce zjesc cos niekoniecznie wyszukanego w tak cieplym i uroczym miejscu.

    Poniedziałek, 17 marca 2008, 23:00

  • Agnieszka
    KNS Ktoś mądry powiedział, że Bóg stworzył wieś, a diabeł miasto i w każdym z nas (pochodzących z miasta) tkwi pragnienie zaszycia się w wiejskich pustkach, siołach, lasach, ale ... zawsze trochę tego diabełka zabieramy ze sobą, bo lubimy wygodę i nowoczesność. No bo jak można żyć na uboczu np. bez internetu lub inaczej: można żyć na pustkowiu (oczywiście musi to być piękne pustkowie), ale z internetem, prądem, itd. I to dobrze! bo źle byłoby, gdyby na świecie były proste podziały na to co Boże i diabelskie. Może nie jest biało-czarno, ale na pewno ciekawie.

    Poniedziałek, 17 marca 2008, 21:25

Zaloguj się aby móc komentować.

Zaloguj się lub jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.