Strona główna » Archiwum "Werandy" » 2008 » 07 » Stodoła udomowiona



Stodoła udomowiona

Niegdyś tu na parterze, mieszkały zwierzęta, trzymano dla nich siano, a w dolnej kuchni gotowano dla wszystkich posiłki. Dziś stodoła zamieniła się w salon, a tam, gdzie beczały kozy, je się pyszny ser i pije wino.

Nathalie i Bertranda poznałam w samolocie z Singapuru do Paryża. Siedzieli za nami z dwójką małych dzieci, które bez przerwy nas potrącały. W końcu oblały soczkiem, więc musiałam zmienić bluzkę i umyć siedzenie, żeby się nie przykleić. Byłam wściekła i zaklęłam pod nosem w swoim ojczystym języku. – O Vous etez polonaise – usłyszałam. Okazało się, że moi kłopotliwi towarzysze podróży właśnie odnawiają starą farmę w okolicach Lille i w ekipie budowlańców są dwaj Polacy, którzy chętnie i często używają melodyjnego dla Francuzów wyrażenia, którego i ja użyłam.

W Paryżu wylądowaliśmy niemal zaprzyjaźnieni. Wyszło, że obie skończyłyśmy szkoły artystyczne, że uwielbiamy starocie i leży nam na sercu zachowanie tradycji i ocalenie starych domów. Wymieniłyśmy się e-mailami. Za kilka dni dostałam całą masę fotografii domu i... robotników z Polski. Wyglądali jak hydraulicy z plakatu, więc zrozumiałam, dlaczego wpadli Nathalie i w oko, i w ucho.

Gdy niedawno jechaliśmy do Poitiers, odwiedziliśmy remontowaną przy pomocy polskiej myśli technicznej farmę Nathalie i Bertranda. Byli serdeczni, dzieci już podrosły, farma zrobiła wrażenie.

Stare domy na wsi w tym rejonie budowano piętrowo. Na najniższym poziomie była stajnia, trochę wyżej stodoła z zapasem siana i tzw. brudna kuchnia, z piecem do przygotowywania paszy dla zwierząt i codziennych posiłków dla ludzi pracujących na farmie. Pokoje paradne i kuchnia „biała” z kominkiem znajdowały się na piętrze.

Dziewiętnastowieczny dom Nathalie i Bertranda miał tradycyjną konstrukcję szkieletową. Budowano z grubych drewnianych belek, a przestrzeń między nimi wypełniano gliną zmieszaną z sianem i nawozem zwierzęcym (dla odstraszenia insektów) lub – co świadczyło o zamożności farmera – kamieniem lub cegłą.

Nasi znajomi niewiele w starej farmie zmienili. W stodole, przy „brudnym piecu” urządzili salon, a na miejscu dolnej kuchni – kuchnię, do której dobudowali obszerną werandę, a tam, gdzie kiedyś przetrzymywano zapasy paszy dla zwierząt, jest teraz jadalnia. Na górze są sypialnie i łazienki, na strychu – pokoje gościnne.

Stare drewno oczyścili i oskrobali z kilku warstw farby, tak samo jak mur. Polscy „hydraulicy” wylepili artystycznie fugi między cegłami. Schody wyługowano i wyczyszczono. Nathalie przestudiowała dawne zwyczaje budowlane w regionie i postanowiła każdą ocaloną część domu, każdą deskę i kawałek muru, traktować z najwyższym szacunkiem.

Meble to efekt wieloletnich polowań po miejscowych targach ze starzyzną i galeryjkach. Tak zebrał się całkiem zgrany komplet wiekowych sprzętów z okolicy. Może nawet niektóre pochodzą z tego domu. Oczyszczone cegły wyglądają zjawiskowo, stare drewno pachnie cudownie, zdrowo i magicznie. Gdy rozpali się w obu kominkach – w kuchni i w salonie – nawet w deszczowe, chłodne wieczory robi się ciepło i milutko. Lubię ten dom, przypomina mi starą stodołę mojej babci – niestety, ona nie miała szczęścia, nie ocalała.

Tekst: Marie Radot/Inside/East News
Tłumaczenie: Blanka Kleszcz
Fotografie: Christophe Rouffio/Inside/East News




Komentarze (14)

  • MARTA
    bardzo lubię wnętrza w których od razu można poczuć ciepły klimat....a ten domek taki właśnie jest - ciepły, miły, przytulny...

    Niedziela, 13 czerwca 2010, 21:41

  • kasia.lipska
    doskonałe, tak właśnie będzie wyglądał mój dom... a tak dla wiadomości są tacy projektanci wnętrz co działają z taką precyzją ;)

    Piątek, 23 kwietnia 2010, 19:37

  • Vika
    Smakowite!! i Takie przytulne i nawet ludwiczki na Krzywych łapkach pasują..

    Sobota, 14 marca 2009, 04:04

  • mira
    Ta stylistyka to jest właśnie to co lubię we wnętrzach. Nic dodać, nic ująć. Może tylko za czas jakiś przemeblowanie, które nie zmieni stylu tych smacznych obrazów?

    Sobota, 22 listopada 2008, 19:45

  • jolka
    powiem tak: CUDOWNIE!!!!!!!! pozdrawiam

    Piątek, 31 października 2008, 17:30

  • Vera
    U Francuzów cudowna jest ta lekkość i nonszalancja z jaką łączą różne style.Stodoła zachowała część swojego klimatu poprzez ceglany mur i podłogi, ale zyskała wyrafinowanie poprzez umeblowanie i dodatki.Ira ma rację.Uczmy się od Francuzów!

    Wtorek, 07 października 2008, 12:49

  • Ewa
    Jest tyle ciepla i uroku w tym domu gratuluje dobrego gustu bardzo przytulny dom.

    Sobota, 04 października 2008, 09:15

  • Wspaniały pomysł i przemyślane , gustownie urządzone wnętrze. Uwielbiam takie klimaty.Pozdrowienia!!!

    Środa, 06 sierpnia 2008, 22:41

  • Małgosia
    Cudowne wnętrza, też takie kocham. Mają w sobie tyle ciepła! Przepiękne meble i dodatki. Cudowności!!!!!!!

    Niedziela, 03 sierpnia 2008, 18:28

  • renia
    kocham takie stare wnętrza z duszą. Wszystko jest takie cieple i niezwykle przytulne... nowoczesnosc sie chowa:)

    Niedziela, 03 sierpnia 2008, 16:05

  • wiktor
    "stare domy na wsi w tym rejonie budowano piętrowo"-
    Domy wiejskie w XIX w. nie tylko w tym rejonie tak budowano.
    To samo znajdziemy we Włoszech i to nie tylko w poblizu Francji (bo to nie "wymysł" francuski),ale również w Lazio

    Niedziela, 27 lipca 2008, 12:11

  • ira
    Rzadko ogląda się tak przemyślane wnętrza, cudowne koninki!!! całość idealnie pasująca do siebie - brawo dla autora projektu - dlaczego nasi projektanci nie uczą się na takich przykładach

    Niedziela, 20 lipca 2008, 04:11

  • Podziwiam pomysl i wykonawstwo.

    Sobota, 19 lipca 2008, 22:18

  • chcialabym miec TAKA,,stodole,,jest przecudowna!!!

    Sobota, 14 czerwca 2008, 23:18

Zaloguj się aby móc komentować.

Zaloguj się lub jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.