Strona główna » Archiwum "Werandy" » 2008 » 07 » Stare mapy



Stare mapy

Bez dobrej mapy nie ma wakacji! Te współczesne spakujmy do walizki, stare możemy powiesić na ścianach. Niech przypominają o romantycznych czasach geograficznych odkryć.

Bohater Odysei przez dziesięć lat plątał się po morzach i odległych krainach, żeby w końcu szczęśliwym trafem dotrzeć do swej ukochanej Penelopy. Być może zajęłoby mu to mniej czasu, gdyby miał ze sobą przyzwoitą mapę, na której trasę z Troi do Itaki dałoby się wyznaczyć. O tym jednak, niestety, Homer nie wspomina. Natomiast czytając zapis podróży dzielnego męża, można by pokusić się o sporządzenie mapy terenu, po którym się tułał. Rysunek taki byłby z pewnością bliski pierwszym kartograficznym tworom. Tak to bowiem wyglądało: śmiałek wyłaził z rodzinnej osady, wędrował bliżej lub dalej, wracał, po czym opowiadał wszystko licznie zgromadzonym ciekawskim. I – być może – kijkiem w piasku gryzmolił swoją marszrutę. O żadnej skali czy siatce kartograficznej mowy być nie mogło. Prawdę rzekłszy, taki właśnie system mapowania świata „na oko” trwał przez wiele wieków.

Ptolemeusz, pierwszy kartograf
Ojcem współczesnej kartografii jest bez wątpienia grecki uczony Klaudiusz Ptolemeusz, autor dzieła „Geografia”. W jego czasach wiadome było (jeszcze!), że Ziemia jest okrągła – wiedza to pozornie banalna, jednak w rysowaniu map niezbędna. Praca Ptolemeusza nie była pozbawionym skali bazgrołem. Przyjął on pierwszy system projekcji kartograficznej. Wyznaczył południki w pięciostopniowych interwałach, zbiegające się na biegunie północnym. Równoleżniki z kolei wyznaczył stosownie do najdłuższego dnia w roku, w interwałach co pół godziny i godzinę na północ od równika. System daleki od doskonałości, miał jednak podstawową zaletę – był jednorodny. Na tej podstawie powstała mapa świata, na której znajdowały się także tereny Europy Wschodniej, włącznie z dzisiejszą Polską. Ptolemeusz zmarł około 175 roku n. e. Z jego prac korzystali chętnie uczeni arabscy. Europejczycy odkryli „Geografię” dopiero w 1409 roku, gdy Jacopo d’Angolo przełożył ją na łacinę.
Brak naukowych podstaw w tworzeniu map nie przeszkadzał europejskim uczonym. Podstawowym problemem był brak wiarygodnych danych. To jasne, że jeden człowiek nie jest w stanie przejechać całego kontynentu i zobaczyć wszystkiego na własne oczy. Polegano przede wszystkim na powstałych już obrazach kartograficznych, a także relacjach naocznych świadków. Ci ostatni, jak wiadomo, mają to do siebie, że lubią łgać. Stąd też liczne pomyłki nie tylko w skali czy odległościach między punktami, ale także w umieszczeniu całych pasm górskich i rzek.




Zaloguj się aby móc komentować.

Zaloguj się lub jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.