Strona główna » Archiwum "Werandy" » 2008 » 08 » Puszek niegdysiejszy wdzięk



Puszek niegdysiejszy wdzięk

Niegdyś zdobiły wnętrza sklepów kolonialnych i spiżarni, dziś goszczą na półkach kolekcjonerów i przypominają o markach dawno już zapomnianych. Metalowe puszki!

Szóstego lipca 1962 roku w Ferus Gallery w Los Angeles odbył się wernisaż niezwykłej wystawy. Artysta, niejaki Andy Warhol, pokazał publiczności trzydzieści dwie prace przedstawiające dokładnie tyle puszek zup firmy Campbell’s. Liczba nie była przypadkowa, twórca wiernie odwzorował wszystkie dostępne na rynku rodzaje zup.

Obrazy na ścianach galerii zawisły stłoczone, ekspozycja przypominała wielką i groteskową półkę z supermarketu. Zgromadzeni widzowie nie wiedzieli, co o tym myśleć. Warhol nie zjawił się na wernisażu, nie było zatem nikogo, kto wyjaśniłby, co „artysta miał na myśli”. Z zaprezentowanych dzieł sprzedało się ledwie sześć. Pierwszym odważnym okazał się aktor Dennis Hopper, który nabył jedną pracę za sumę ledwie stu dolarów.
I tak puszka – przedmiot codzienny, banalny, utożsamiany z kulturą konsumpcji – wkroczyła na salony sztuki. Bo wcześniej stała tam, gdzie jej miejsce – na półkach sklepowych i kuchennych.

Konkurs cesarza Francuzów
Tak naprawdę wszystko zaczęło się od wojny. W 1795 roku Napoleon Bonaparte ogłosił wszem i wobec, że nagroda w wysokości 12 tysięcy franków zostanie przyznana osobie, która wynajdzie metodę długotrwałego przechowywania żywności. Cesarz wychodził ze słusznego założenia, że „armia podróżuje nie na nogach, lecz na żołądku”. O nagrodzie dowiedział się paryżanin Nicholas Appert – kucharz, piwowar, producent cukierków. Po piętnastu latach eksperymentów stworzył technikę polegającą na zamykaniu częściowo ugotowanych produktów spożywczych w szklanych flaszkach, które następnie szczelnie zamykał i zanurzał we wrzącej wodzie. Metoda okazała się skuteczna i w 1810 roku Appert otrzymał obiecane pieniądze. Tego samego roku Anglik Peter Durand postanowił ulepszyć wynalazek Francuza. Szkło łatwo się tłukło więc zastąpił je pojemnikiem z cienko wałkowanej stali, krytej cyną dla uniknięcia korozji. Tak narodziła się puszka. Dwa lata później brytyjska marynarka wojenna zużyła ich w ciągu roku aż 24 tysiące!

Wynalezienie puszki, początkowo produkowanej ręcznie, później mechanicznie, zrewolucjonizowało zwyczaje żywieniowe i sposób przygotowania potraw. Jednak minęło sporo czasu, nim stała się ona przedmiotem estetycznym i zdobnym. Wszelkiego rodzaju metalowe pojemniki – szczelne i mniej szczelne – miały przede wszystkim funkcję użytkową i nie było potrzeby ich zdobienia. Tym bardziej że problemem była także strona techniczna zagadnienia. Herbatę, kawę i tytoń pakowano do krytych cyną pojemników oklejonych papierowymi karteluszkami z informacją o zawartości. Pudełka angielskie opatrzone były malutkimi etykietkami, ponieważ w pierwszej połowie XIX wieku papier był wysoko opodatkowany. Bardziej zdobne puszki dekorowano, trawiąc kwasem lub tłocząc, technika była jednak kosztowna i czasochłonna. Kiedy zniesiono podatek od papieru, oklejano nim całą niemal puszkę. Etykiety stały się barwne i wzorzyste.




Zaloguj się aby móc komentować.

Zaloguj się lub jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.