Strona główna » Archiwum "Werandy" » 2008 » 09 » Galeria starych kieliszków



Galeria starych kieliszków

Brzęk szkła towarzyszy toastom dopiero mniej więcej od XVII wieku, znacznie starsze jest nasze zamiłowanie do trunków. Ale popijać zaczęliśmy z naczyń mało szlachetnych – glinianych, drewnianych i zwierzęcych rogów.

W starożytnych Chinach pojawiły się kielichy jadeitowe, a nieco później także porcelanowe. Co ciekawe, już około 1000 roku p.n.e. trunki, w zależności od rodzaju, rozlewano do kilkudziesięciu rozmaitych naczyń – w jedne wina czerwone, w drugie ziołowe, w jeszcze inne likiery.
W antycznej Grecji kielichów było mniej, ale i tutaj wyrabiano tak zwane rytony specjalnie do wina. Były z metalu, czasem z gliny i przypominały róg albo zwierzęcą głowę. Co ciekawe – nie miały nóżki ani stopki, więc biesiadnicy odstawiali je dopiero po wychyleniu napitku do dna. Po kilku stuleciach – gdzieś tak w XVII wieku – pomysł powrócił w postaci tzw. kulawki, czyli szklanego kieliszka bez podstawy. Jaka szkoda, że kulawki, fantazyjnie zdobione rytami, były tak chętnie rozbijane po wypiciu toastu.

Inkszy Kubek
Zanim jednak powstała kulawka, szkło, które przecież znane było już trzy tysiące lat p.n.e., niemal odeszło w zapomnienie, przynajmniej w Europie. Upadło zachodnie cesarstwo rzymskie i sztuka jego wyrobu prawie zanikła. Na szczęście przeniosła się do Bizancjum, a stamtąd do Włoch, gdzie w IX wieku powstał słynny ośrodek szklarski na wyspie Murano. To tam rzemieślnikom udało się opanować sztukę wyrabiania twardego i przezroczystego szkła, tzw. cristallo, oraz modelowania na gorąco szkła weneckiego. Niezwykłej urody kielichy z Murano trafiały na królewskie i magnackie stoły całej Europy.

Jan Mączyński, autor słynnego szesnastowiecznego „Słownika łacińsko-polskiego”, przetłumaczył łacińskie słowo calix jako „inkszy kubek”. Okazało się przy tym, że calix może być rozmaity: calix argenteus – kubek srebrny, calices ex terra – gliniane kufliki, a calix vitreus – śklenica. W staropolskich domach, oprócz owych śklenic, pełno było niezliczonych kruży, lampek, roztruchanów i kufli. A kiedy wino zaczęło lać się strumieniami, pojawiły się puchary.

Magnaci popijali w pucharach w stylu włoskim, przypominających wazy. Swoje puchary – zwane wilkomami – miały też cechy rzemieślnicze. Wilkom cechu kapeluszników krakowskich mieścił podobno półtora garnca napoju, a jeden garniec krakowski miał pojemność 2,75 litra. Był to „wyrób ze szkła zielonego, mający pod napisem („Wilkom bracia, wypijcie raźnie, kto spełni, stanie mu za łaźnie A.D. 1664” – red.) malowanie na szkle wypalane, przedstawiające Matkę Boską z Dzieciątkiem, stojącą na księżycu, i godła cechu kapeluszników i koło tarczy mieszczanina i mieszczkę w ubiorach owoczesnych” (Zygmunt Gloger „Encyklopedia staropolska”).

W magnackich domach stało po pięć pucharów z sentencjami, które układały się w zabawną historię. Na najmniejszym pucharze można było przeczytać: „In vino veritas” („W winie prawda”), na większym: „Bis repetita placet” („Rzeczy powtórzone się podobają”), na trzecim: „Omne trinum perfectum” („Wszystko, co złożone z trzech, jest doskonałe”), na czwartym: „Variis linguis loquebantur” („Mówili różnymi językami”), a na największym, piątym: „Ibant qui poterant, qui non poterant iacebant” („Szli ci którzy mogli, ci którzy nie mogli, leżeli”).





Komentarze (1)

  • Maria
    Wreszcie trafilam na artykul o kieliszkach! Troche, jak dla mnie, za ogolnikowy o XIX iXX w, takie kieliszki zbieram i chetnie bym dotarla do literatury na ten temat. Bede probowala nadal. Wybiore sie tez na wycieczke do Muzeum w Golebiu k. Kazimierza Dolnego-podobno jest co ogladac!Dziekuje p.Doroto!!

    Czwartek, 11 czerwca 2009, 16:41

Zaloguj się aby móc komentować.

Zaloguj się lub jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

jak założyć stronę internetową
Darmowa Strona dla Twojej Firmy Zdobądź nowych klientów. Własna strona WWW.
alejka.eu