Strona główna » Archiwum "Werandy" » 2008 » 09 » Krajobrazy duszy Adama Patrzyka



Krajobrazy duszy Adama Patrzyka

Miejskie pejzaże Adama Patrzyka są jak wspomnienia z podróży, choć sam rzadko wyjeżdża. Nie ma komputera, telefon odbiera niechętnie.

Ludzie patrzą na moje obrazy i odnajdują w nich miejsca, w których byli. Mówią: to przecież ulice w Padwie, plac w Jerozolimie. A tak naprawdę wszystko jest wymyślone – opowiada Adam.
Oglądając jego płótna, bezwiednie zaczynamy się zastanawiać nad przemijaniem. Patrzyk maluje puste ulice, biblioteki, pokoje. Nie wiadomo, gdzie są mieszkańcy tych miast i domów, kiedy je opuścili i czy wrócą. – Dla mnie obraz nie jest prostym odwzorowaniem rzeczywistości, to raczej refleksja, krajobraz duszy – tłumaczy.


Jego pejzaże wyglądają, jakby były podejrzane przez okno. Takim oknem artysty jest częstochowska pracownia – tyle tylko, że zamiast włoskiego palazzo widać stąd zwyczajny kilkupiętrowy dom.
W atelier stoi zwykle kilka obrazów, nad którymi akurat pracuje.
Maluje powoli, z mozołem nakłada jedną warstwę na drugą, jego prace przypominają trochę jubilerską robotę. – Farba olejna schnie czasami nawet tydzień, kładę więc jedną warstwę i czekam. Muszę malować jednocześnie kilka obrazów, bo inaczej umarłbym z nudów – przekonuje. Czy kiedyś na jego płótnach pojawią się ludzie?


– Niewykluczone, ale jeszcze nie teraz – ucina. Ostatnio zaczął malować tramwaje. Nagle zafascynowały go mijające się ze zgrzytem wagony, choć już dwadzieścia lat sąsiaduje z ruchliwym skrzyżowaniem.
Może więc z czasem z domatora zmieni się w podróżnika i wyruszy gdzieś daleko. Chciałby na przykład zobaczyć Nowy Jork i porównać wymyślony Manhattan, który maluje, z tym prawdziwym.

Tekst: małgorzata czyńska
Fotografie: Galeria Art




Komentarze (4)

  • REDAKCJA
    Gratulujemy!
    PS. Dlaczego, Panie Krzysztofie, w Pana meilu znak ? zastępuje literkę ł ... oto jest pytanie :)))

    Czwartek, 05 marca 2009, 10:00

  • Krzysztof
    W?a?nie naby?em jeden z obraz?w z cyklu biblioteka, w naturze wygl?da jeszcze lepiej, sprawiaj?c wra?enie wewn?trznego ?wiat?a:)
    Polecam!!!

    Środa, 04 marca 2009, 17:19

  • I.G
    Dobre malarstwo. Lubię patrzeć na te obrazy, wyobrażać sobie myśli za tymi oknami, wśród książek. Dużo w nich wyobcowania i refleksji, spokoju. Kolorystyka jesienna, mojej ulubionej pory roku sprzyja zadumie, niekoniecznie nad czymś, zwyczajnie zadumie. Patrzę i czuję, że jest mi to bliskie.

    Sobota, 28 lutego 2009, 14:48

  • am
    pamiętam cię z asp nie pamiętam z której pracowni może gierowskiego? najpewniej z korytarza.prace sympatyczne.

    Piątek, 29 sierpnia 2008, 15:07

Zaloguj się aby móc komentować.

Zaloguj się lub jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.