Strona główna » Archiwum "Werandy" » 2008 » 11 » Prowansja odnaleziona w Kaliforni



Prowansja odnaleziona w Kaliforni

By stworzyć prawdziwie francuski klimat za Oceanem, wystarczy postawić kamienny dom. Lawenda kwitnie w Kalifornii tak samo bujnie, jak w Prowansji.

Za oknami samochodu łagodnie ściele się pagórkowaty krajobraz. Droga meandruje wśród wzgórz porośniętych równo przyciętymi krzewami winorośli. Na ich szczytach, otoczone żywopłotami i strzelistymi drzewami, stoją château. Mniejsze i większe, zbudowane z wydobywanego na miejscu kamienia. W altanach i na werandach ludzie wąchają, oglądają i sączą wino. Za kilka dolarów spróbujemy trunków producentów bardzo znanych i tych, o których w Europie nikt nie słyszał. Tutaj co drugi dom ma własną winnicę. Jesteśmy w dolinie Napa, głównym regionie winiarskim Stanów Zjednoczonych. Nie sposób jednak opędzić się od myśli, że zachował się tu duch Starego Kontynentu. Słońce przypieka, czas zwalnia, miejscowi i turyści piją schłodzonego Zinfandela. Wszystko przypomina Prowansję i Toskanię.

Zatrzymujemy się przed rozległym, kamiennym domem wśród lawendy i róż. Wkoło malownicze łąki. Przed oczami stają wspomnienia z wakacji w prowansalskim Cassis. Jesteśmy umówieni z dekoratorką wnętrz Erin Martin. Od niej dowiemy się wszystkiego.

Dom stoi w pobliżu miasteczka St. Helena i w oczywisty sposób inspirowany jest architekturą francuską. – To taka chmurka na niebie – śmieje się Erin. – Siedzisz sobie, machasz nogami i patrzysz na piękny świat dokoła. Nic więcej człowiekowi do szczęścia nie potrzeba.

Na tej chmurce mieszka jedna kobieta. Nazwiska nie ujawnia, unika prasy, a za bramę wpuszcza tylko członków rodziny. Jest artystką, wychowała sześcioro dzieci, w tym dwoje adoptowanych. Posiadłość wybudowała sama, a że kocha Francję chciała, by przypominała château z Prowansji.

Jak wszystkie domy wokoło, i ten powstał z miejscowego kamienia, dachówka jednak przyjechała z Bordeaux. Wcześniej leżała na starej, przeznaczonej do rozbiórki chacie. – Dzięki temu kalifornijska posiadłość nie wydaje się tak nowa – tłumaczy Erin.

Prowansalskie inspiracje widać na każdym kroku. Zachwycający stolik na patio pochodzi z południowej Francji, a zrobiono go prawdopodobnie w XVII wieku. Według Erin takie detale decydują o duszy domu, czasem wystarczy jeden przedmiot, by zorganizować całą przestrzeń. – Zgodnie z życzeniem klientki chciałam, by dom łączył w niekonwencjonalny sposób stare z nowym – opowiada dekoratorka. Dlatego w bawialni stoją pozłacane, drewniane włoskie kolumny, które zamieniono w lampy.

Za weneckimi drzwiami ukryto telewizor. Okna przesłaniają zasłony ze starej kurtyny teatralnej, kupionej w Lyonie. Dla lepszego efektu tkaninę połączono z lnem. Także w pokojach dla gości klasyczne meble przystosowano do współczesności.

Komfortowa jest również kuchnia. – Dżinsy powinny być niebieskie, fraki czarne, a kuchnie czyste i klasyczne – żartuje dekoratorka. Dlatego w pomieszczeniu króluje biel, a ściany ozdobiono błękitnym ornamentem. Erin podkreśla, że to nawiązanie do... szwedzkiego rokoko. Dlaczego nie skoro pasuje do całości.
Centralne miejsce w jadalni zajmuje stary hiszpański stół z drewna orzechowego. Właścicielka znalazła go na targu staroci i od razu kupiła, nie zastanawiając się nawet, czy będzie pasował. Na szczęście jest idealny. Klimatu pokojowi nadaje kominek, zasłonięty metalowym parawanem. Żelazna konstrukcja była kiedyś skrzydłem bramy ogrodowej. Erin znalazła go w Montpellier.

Odrobinę błękitu zobaczymy też w sypialni. Obok łóżka, frontem do okna stoi niewielka sofa w kolorze nieba. – Doskonale pasuje do widoku za oknem – mówi dekoratorka. – Kiedy tu siadasz i patrzysz na pola i wzgórza, wydaje ci się, że na świecie nie może się zdarzyć nic złego.
Faktycznie, wśród róż, lawendy i winnych krzewów życie płynie spokojnie, odmierzane kieliszkiem rubinowego cabernet.

Tekst, stylizacja, fotografie: Dominique Vorillon/INSIDE/EAST NEWS
Tłumaczenie: Stanislaw Gieżyński




Komentarze (5)

  • mira
    Piękne miejsce. Wnętrza bardzo ładne. Nie podoba mi się niezbyt szczęśliwe zestawienie niektórych mebli. W sumie to drobiazgi zakłócające nieco idyllę. Nic w świecie nie jest jednak doskonałe.
    PS. Architektura domku taka sobie. Przerażają mnie hektary kamiennych płyt przed domkiem.

    Wtorek, 03 marca 2009, 20:06

  • alibaba raptownik
    czy ja wiem..? jak dla mnie to taki półśrodek dla ludzi którzy nie mają gustu i chwytają się sprawdzonych rozwiązań bo to bezpieczne. a najbezpieczniej powiedzieć "ładne to co stare, to co przypomina francuskie lub włoskie"

    Poniedziałek, 29 grudnia 2008, 21:47

  • Anna I
    Ten dom jest przepiękny, wszystko przemyślne, wspaniale dobrana kolorystyka i smakowo wybrane przedmioty

    Czwartek, 18 grudnia 2008, 20:19

  • grazyna
    cos pieknego raj dla oczu...

    Sobota, 22 listopada 2008, 23:56

  • jola
    Rewelacja!!!!!!!

    Czwartek, 13 listopada 2008, 22:57

Zaloguj się aby móc komentować.

Zaloguj się lub jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

sprzęt sportowy
Rewelacyjne ceny sprzętu sportowego. Sprawdź naszą najnowszą ofertę.
hegen.com.pl