Zaloguj się lub jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.
100krotka
taki cieplutkiPiątek, 29 października 2010, 10:22
Strona główna » Archiwum "Werandy" » 2009 » 02 » Farma pełna pięknych staroci
XII-wieczną farmę Andrée Leblanc znalazłyśmy w... Brukseli. Tam na Rue de la Reine, w antykwariacie pełnym szlachetnie obdrapanych staroci kupiłyśmy lampę z resztek antycznej kolumny. Weronika poprosiła o przysłanie jej do Warszawy.
A... Pologne... – roześmiała się sprzedawczyni. – Ta lampa przywędrowała tu od was!
Andrée Leblanc od dzieciństwa uwielbia starocie. Gotowa jest wstać przed świtem i przemierzyć setki kilometrów, by myszkować po pchlich targach. W ten sposób przez lata zdobywała różne przedmioty, których przeznaczenie zawsze ją ciekawiło. Odnawiała je zmieniała, malowała. Tak odkryła w sobie duszę dekoratorki.
Jak to czasem bywa, pierwsze prace zlecili jej znajomi, którym spodobał się sposób, w jaki urządziła dom. Potem zaprojektowała i zaaranżowała wnętrza hotelu – jednego, drugiego, restauracji... Praca sprawiała jej ogromną przyjemność i tak ją wciągnęła, że ani się obejrzała, jak zgromadziła magazyn mebli i drobiazgów, którymi mogłaby obdzielić dziesiątki domów czy hoteli. Musiała więc otworzyć sklep ze swoją zbieraniną. Tak powstała galeria w jej rodzimej Brukseli, do której zajrzałam niedawno z córką.
Andrée dzieli pasję z mężem. W trakcie polowań na starocie dotarli kiedyś do dwunastowiecznej farmy obronnej, położonej zaledwie kwadrans jazdy samochodem z Lille. Była wielkim atelier, w którym naprawiano i magazynowano meble. Właściciel, historyk sztuki, odnowił ją niedawno, troskliwie zachowując antyczne detale i ducha czasu. Niestety, teraz musiał wszystko sprzedać.
Andrée nie miała wątpliwości, że kupi to gospodarstwo. Zakochała się od pierwszego wejrzenia w starych murach i fosie pełnej wody, które w minionych wiekach chroniły mieszkańców przed złodziejami kur. I od trzech lat jest szczęśliwą posiadaczką farmy. Razem z ukochanym mężem, dziećmi i psami znalazła tu wymarzony dom rodzinny. Jest też dosyć miejsca na galerię i atelier, gdzie zmęczone czasem i przeżyciami meble oraz drobiazgi zdobywają nowy blask.
Andrée Leblanc, artysta, dom artysty, farma, jadalnia, kuchnia, łazienka, projektant, salon, sypialnia
Piątek, 29 października 2010, 10:22
Czwartek, 07 maja 2009, 17:52
Czwartek, 02 kwietnia 2009, 00:03
Środa, 01 kwietnia 2009, 18:56
Niedziela, 01 marca 2009, 18:03
Wtorek, 17 lutego 2009, 21:27
Zaloguj się lub jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.