Zaloguj się lub jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.
Asia
Po prostu PIĘKNIE!!!Czwartek, 02 kwietnia 2009, 15:13
Strona główna » Archiwum "Werandy" » 2009 » 02 » Rezydencja w mieszkaniu
Kupiła nowe mieszkanie, tuż za ścianą, bo oprócz inwestycji znalazła dobry pretekst, żeby znowu coś pourządzać. Kto, jak kto, ale Grażyna urządzać ma czym. Jej kolekcja antyków starczy do kilku mieszkań, a nawet jeszcze do galerii.
Mniej więcej od trzydziestu lat wygląda to tak: kiedy tylko Grażyna i jej mąż mają chwilę wolnego czasu, wskakują do samochodu i ruszają na poszukiwanie antyków. Tylko sobie znanymi szlakami – często po krętych szutrowych drogach w Polsce, czasem w Europie, zaglądają do mniej i bardziej eleganckich galerii, buszują na targach we wsiach, o których nikt nie słyszał. Wiecie, dlaczego warto wpadać na przykład do Ostrawy? Oni wiedzą i już nie raz znaleźli tam unikatowe, niedrogie przedmioty, bo mieszkańcy tego regionu nie gustują w starociach.
Przez lata Grażyna i jej mąż Zenon uzbierali tyle nieprzeciętnych mebli, obrazów i bibelotów, że mogliby otworzyć galerię, a swoją wiedzę z powodzeniem wykorzystać przy wydawaniu przewodników po niezwyczajnych antykwariatach. Jak wygląda ich mieszkanie i dlaczego urządzają kolejne – tłumaczyć już chyba nie trzeba.
Pomysł na apartament, który kupili za ścianą, pojawił się sam z siebie. Jedna z córek od 14 lat mieszka we Włoszech. Grażyna często tam bywa z Zenonem, dobrze więc poznała niuanse śródziemnomorskiego stylu, a potem zamarzyła, by jej nowy apartament pachniał Italią.
Na pierwszy ogień poszły ściany. – Gdy wymyśliłam, żeby je poprzestawiać, wszyscy uznali, że postradałam zmysły. To było odważne i bardzo kosztowne przedsięwzięcie – wspomina. Niczym zawodowy architekt wyrysowała ołówkiem nowy plan. Tu łuki, tam kolumny, gdzie indziej wnęki.
Nie oszczędziła żadnej ściany. Robotnicy łapali się za głowę, ale finału byli bardzo ciekawi. Wielką maszyną wycinali ażury w betonie, jak w papierze, hałasując przy tym niemiłosiernie. Efekt przeszedł wyobrażenia gospodyni – mieszkanie w apartamentowcu zmieniło się w małą, elegancką rezydencję. Pozostało już tylko zrobienie porządnej przecierki na ścianach, by wnętrze ostatecznie nabrało południowego kolorytu.
Czwartek, 02 kwietnia 2009, 15:13
Zaloguj się lub jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.