Zaloguj się lub jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.
Baba JAga
Za duzo szpanu wszystko wyglada jedynie zeby sie pokazac !!!!!!Piątek, 05 marca 2010, 17:55
Strona główna » Archiwum "Werandy" » 2009 » 03 » W poznańskiej kamienicy
Piękno jest trudne – twierdził Platon – i coś w tym jest, bo kiedy mama Oli po raz pierwszy zobaczyła jej mieszkanie, zaczęła płakać.
Tomek Przybyła, mąż Oli, kłopoty przeczuwał od początku. Oczyma wyobraźni, a raczej architekta, szybko zobaczył ich nowe gniazdko w mieszkaniu, które dotąd zajmowali Cyganie. Olę przekonał dość łatwo, gorzej było z rodziną. Teściowa rozpaczała i nie chciała wierzyć, że jej córka ma przenieść się do „ciemnej nory z powybijanymi szybami”.
Dotychczas Przybyłowie mieszkali pod Poznaniem, ale po cichu marzyli o domu w centrum, skąd mogliby wieczorem na piechotę wybrać się do znajomych czy kawiarni na Starym Mieście. I zupełnie niespodziewanie zwolniło się mieszkanie w kamienicy na poznańskiej Wildzie – sto metrów plus czterdzieści w ogródku przy kuchni. Takiej okazji nie mogli przegapić. Nawet jeśli czekał ich katorżniczy remont z burzeniem ścian, wstawianiem okien i montowaniem nowego ogrzewania.
Duże zasługi w urządzeniu mieszkania, pomijając oczywiście pomysły gospodarzy, miały... wino i kompromis. To drugie bez pierwszego mogło skończyć się fiaskiem. Tomek lubi wnętrza nowoczesne, proste, Ola, stylistka firmy VOX – cieplejsze, eklektyczne. Najtrudniej było im się porozumieć przy urządzaniu kuchni. Projektowali ją więc wieczorami przy butelce wina.
Piątek, 05 marca 2010, 17:55
Czwartek, 24 grudnia 2009, 00:01
Poniedziałek, 11 maja 2009, 17:38
Czwartek, 07 maja 2009, 16:53
Czwartek, 07 maja 2009, 12:09
Poniedziałek, 04 maja 2009, 12:02
Niedziela, 26 kwietnia 2009, 02:48
Piątek, 24 kwietnia 2009, 17:10
Wtorek, 21 kwietnia 2009, 17:39
Środa, 01 kwietnia 2009, 23:58
Sobota, 14 marca 2009, 19:56
Piątek, 13 marca 2009, 23:43
Sobota, 21 lutego 2009, 01:05
Zaloguj się lub jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.