Zaloguj się lub jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.
beata
pięknie i eleganckoCzwartek, 18 marca 2010, 16:03
Strona główna » Archiwum "Werandy" » 2010 » 04 » Mieszkać jak w kurorcie
Choć mieszkanie Doroty i Marcina jest w sercu Warszawy, miało stać się azylem, kapsułą do przenoszenia w czasie i przestrzeni. Miało kojarzyć się z wakacjami, które najchętniej spędzają na południu Europy, w eleganckim apartamencie, gdzie nie ścigają ich służbowe telefony i mają czas wyłącznie dla siebie. Na co dzień są tak bardzo zapracowani – Dorota jest stomatologiem, jej mąż bankierem – że nie starcza im czasu na wiele przyjemności.
Sprawa nie była łatwa, bo jak w domu oddać rajski krajobraz pełen słońca, błękitnego nieba, z morzem w kolorze indygo. Po krótkiej burzy mózgów Kasi Sybilskiej, projektantki, z właścicielami na pierwszy ogień poszły okna. W salonie pojawiły się białe drewniane żaluzje, dzięki czemu wpadające do pokoju promienie słońca rzucają na podłogę złote smugi, zupełnie jak gdzieś na Lazurowym Wybrzeżu. Potem konsekwentnie zaprojektowała w łazience drewnianą okiennicę, przypominającą do złudzenia te śródziemnomorskie. Patrząc na nią, jesteśmy przekonani, że gdy ją otworzymy, zobaczymy... błękitny ocean. No i w końcu roleta w kuchni, na wzór rzymskiej, w kolorze błękitnego nieba.
Wszystko to sprawia, że we wnętrzu niemal czuć zapach słonej wody i morskiego powietrza.Teraz pozostawał jeszcze problem mebli. Kasia próbowała sobie przypomieć wszystkie odwiedzane hotele i różne filmowe aranżacje. W końcu rozwiązanie przyniosły... kanapy. Jedna – niebieska, pod kolor rzymskiej rolety i zasłon z tafty, ulubiona Doroty. Druga dłuższa (specjalnie dobrana dla Marcina, który jest nieprzeciętnie wysoki), beżowa, żeby przełamać dominujące błękity (obie z Kalita Design). Kasia ustawiła je po angielsku, naprzeciwko siebie, bokiem do telewizora. Dzięki temu wnętrze przypomina lobby eleganckiego hotelu.
Klimat jak z angielskiego apartamentu znajdziemy także w sypialni: tutaj szlachetna lamperia została zrobiona z eleganckich ciemnych tapet, a garderoba ukryta za szafą ma wytapetowane drzwi.
Teraz Dorota i Marcin luksusem z nadmorskich kurortów mogą cieszyć się już nie tylko podczas wakacji, ale także na co dzień.
Tekst i stylizacja: Ola Buczkowska
Fotografie: Michał Przeździk
Czwartek, 18 marca 2010, 16:03
Piątek, 12 marca 2010, 15:35
Czwartek, 11 marca 2010, 23:12
Czwartek, 11 marca 2010, 12:28
Zaloguj się lub jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.