Zaloguj się lub jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.
100krotka
Sliczny i taki przytulnyPiątek, 29 października 2010, 08:51
Strona główna » Archiwum "Werandy" » 2010 » 04 » Wysmakowana wiejska posiadłość
Wyobrażacie sobie starą posiadłość, którą ktoś na siłę próbował przerobić – bez pomysłu, metal, szkło i nowoczesne meble. Dorothee von Rheinbaben znalazła taki okaleczony wiejski dom na północy Niemiec. Zbudowany w latach dwudziestych XIX wieku kolejni właściciele oszpecili, usuwając ślady dawnej świetności – wyrzucili kominki, drewniane i kamienne elementy, położyli nowe podłogi. Przetrwały tylko schody, ale i one ledwie trzymały się na miejscu.
Dorothee postanowiła wraz z mężem ten dom kupić i... postarzyć. – Zapragnęłam staromodnej kuchni i łazienki, inspiracji czasami, które minęły – tłumaczy. Z pomocą polskich stolarzy i cieśli zabrała się do pracy i po dziesięciu latach mogła cieszyć się nowym-starym domem.
– Ludzie łapią się za głowę, gdy mówię, ile zajął remont – opowiada właścicielka. – Mieszkaliśmy w tym czasie w mieście i przyjeżdżaliśmy tu tylko na wakacje. Prace szły powoli, ale też roboty było mnóstwo. Dorothee najpierw kazała wyburzyć część wewnętrznych ścian oddzielających pomieszczenia gospodarcze. Z połączenia domu z częścią dawnej stajni powstał „zimowy salon”, gdzie, jak mówi, „można sobie zimą usiąść w fotelu i położyć wygodnie nogi na stoliku”. Zamknęła też otwartą kuchnię, wymieniła wszystkie okna i wreszcie wstawiła na swoje miejsca kamienne kominki. Kamień powrócił także na podłogę w holu, a w pozostałych pomieszczeniach położono deski.
Piątek, 29 października 2010, 08:51
Sobota, 10 kwietnia 2010, 00:51
Wtorek, 30 marca 2010, 18:16
Poniedziałek, 29 marca 2010, 10:31
Piątek, 26 marca 2010, 22:45
Niedziela, 14 marca 2010, 20:40
Niedziela, 14 marca 2010, 00:02
Piątek, 12 marca 2010, 16:29
Czwartek, 11 marca 2010, 12:19
Zaloguj się lub jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.