Strona główna » Archiwum "Werandy" » 2010 » 06 » Dom światłem malowany



Dom światłem malowany

Dla Agaty i Maćka najważniejsze są światło i przestrzeń. Po kilkunastu latach mieszkania w ciemnej kamienicy potrzebowali ich jak powietrza.

Proszę państwa, drewniany strop to niemożliwe, to abstrakcja, tego nie da się zrobić – usłyszeli Agata i Maciej, gdy z gotowym projektem szukali architekta, który podpisałby się pod ich pomysłami. Dziesięć lat temu nikomu nie mieściło się w głowie, że stropy domu mogą być drewniane. Żelbet, beton jak najbardziej. Ale drewno? Jednak po długich poszukiwaniach udało się znaleźć śmiałka i dom ich marzeń stanął pod Łodzią, a drewniana konstrukcja jest nie lada ozdobą. Bo dla Agaty i Maćka nie ma rzeczy niemożliwych. Kiedy sobie coś wymyślą, musi się spełnić.
Ona pochodzi z rodziny architektów, on jest grafikiem i fotografem, więc bez problemu przelali wizję na papier. Sami zresztą też niejedno w domu zrobili.

Jak choćby ceglaną ścianę. – Długo szukaliśmy cegieł lekko spłowiałych i wyglądających na stare – wspominają. – Wertowaliśmy internet, pytaliśmy znajomych, aż w końcu jeden z nich przypomniał sobie o niewielkiej, rodzinnej cegielni pod Łowiczem. Maciej, nie namyślając się wiele, wsiadł do samochodu i pojechał. Gdy mistrz ceglarstwa z synem usłyszeli, czego szuka, zakrzyknęli: „Panie, wiemy, o co panu chodzi. Był tu niedawno taki sam wariat i mu piękne cegły zrobilim!”. I tak mamy ścianę z ręcznie robionych, wypalanych cegieł – śmieje się Agata.




Zaloguj się aby móc komentować.

Zaloguj się lub jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.