Strona główna » Archiwum "Werandy" » 2010 » 08 » Ogród Moneta w Giverny



Ogród Moneta w Giverny

Najpiękniejszy ogród na świecie? Wielu uważa, że to ten w Giverny. Ciekawe, że nie stworzył go ogrodnik, lecz malarz. Jeden z najsłynniejszych.

Jeszcze w XIX wieku Giverny było małą miejscowością, jakich pod Paryżem wiele. I pewnie pozostałoby nią do dziś, gdyby wiosną 1883 roku Claude Monet nie wychylił się z okien pociągu i nie zachwycił widokiem kwitnących jabłoni. Spróbujmy cofnąć czas... Oto niewysoki, skromnie odziany, brodaty jegomość w kapeluszu wysiada na stacji, by przejść się po okolicy. Ma ponad czterdzieści lat, dwóch synów na utrzymaniu, jest wdowcem, a jego obrazy zupełnie się nie sprzedają. Od dawna szuka własnego kąta. Tymczasem w Giverny hektarowe gospodarstwo pełne drzew owocowych czeka właśnie na dzierżawcę. Monet szybko podejmuje decyzję – wkrótce wraz z Alice Hoschedé, przyjaciółką, i ośmiorgiem dzieci (dwoma synami i szóstką dzieci Alice) przenosi się na wieś i pisze do swojego marszanda Durand-Ruela: „No i stało się! To wspaniałe. Teraz jestem we właściwym miejscu. Potrafię uchwycić kolor”.

Od tej pory czas dzieli między malarstwo a ogrodnictwo. Prowadzi bardzo ustabilizowane życie, nieprzystające do wyobrażeń o findesieclowej bohemie: wstaje o świcie i wędruje ze sztalugami do ogrodu. Tam zapamiętale maluje, często po kilka obrazów jednocześnie, starając się uchwycić ten sam widok w różnym świetle. A po południu zamienia się w ogrodnika. „Maluje” kwiatami rabaty. Błękitem irysów, lnu i ostróżek, oranżem nasturcji, różem piwonii, hortensji i róż, czerwienią maków i dalii... Jego rabaty są monochromatyczne albo przeciwnie, o dopełniających się barwach. Wystarczy je przenieść na płótno.




Zaloguj się aby móc komentować.

Zaloguj się lub jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.