Strona główna » Archiwum "Werandy" » 2011 » 03 » Mieszkanie miłośniczki fioletów



Mieszkanie miłośniczki fioletów

Miało być high-tech. Ale do mieszkania wślizgnął się bluszcz, który na elewację tej wrocławskiej kamienicy rzucił architekt. Sto lat temu.

Był rok 2005. Zobaczyłam zabiedzony budynek, kiedyś jeden z najświetniejszych we Wrocławiu – wspomina Joanna. Mieszkanie: 106 m w stanie opłakanym. Szybka decyzja – „kupujemy”. Na szczęście lada moment miał ruszyć remont umierającego zabytku finansowany przez miasto. Budynek (w Śródmieściu, okolice Ogrodu Botanicznego, kupujesz bilet i jesteś w zielonym raju) wymyślił niejaki Wilhelm Heller na życzenie architekta, właściciela kamienicy, który nie chciał projektować sam dla siebie. Budynek jest dziwaczny. Zgodnie z duchem epoki ma kształt organiczny, ale mimo że fasada jest narożna, powstała na planie miękko zarysowanego łuku. Na górze tuż pod dachem podłużne malowidło: pierzaste chmury na tle turkusowego nieba, wśród nich jaśniejące słońce i wstęga bluszczu, falująca jak aplikacja na brzegach serwetki. Ukochany przez secesję ornament wyrasta też w innych miejscach elewacji. Joannie te wzory tak się spodobały, że zaprosiła je do środka.

To był remont totalny. Trzeba było usunąć sporo warstw z przeszłości. Kucie tynków, rwanie podłóg, usunięcie przedpokoju-kiszki z boazerią, pasującą raczej do chaty myśliwskiej w Bieszczadach. – A ja chciałam przestrzeni, wrażenia, że jest czym oddychać – wspomina Joanna. Przeniosła nawet drzwi wejściowe w miejsce, gdzie kiedyś była łazienka. Nowy reprezentacyjny hol utonął w świetle, do pokoi biegło się z otwartymi ramionami. Wtedy dzieci powiedziały „stop”: one muszą mieszkać oddzielnie. Staś, lat 12 (deska, bmx, parkur – sztuka ekstremalnego biegu przez miasto, bez wykorzystania chodnika, po godzinach – origami, na biurku kolekcja papierowych ptaków, pies i kot) i Zosia, siedmiolatka (fanka Michaela Jacksona, zapalona tancerka, miłośniczka psów). Rodzeństwo kocha się, ale na odległość. Trochę szkoda było dużego pokoju, ale musiało powstać przepierzenie. Ważniejszy był „pokój” w domu.




Zaloguj się aby móc komentować.

Zaloguj się lub jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

sukienki wizytowe
Trendy 2012 r. Szykowna i gustowna sukienka, modnyfason.
vera-fashion.pl