Oto apartament, który powstał z połączenia dwóch różnych marzeń: o dworkowej klasyce i nastrojowej nowoczesności. 
 

Właściciele: małżeństwo z długim stażem

 

Oboje wiedzieli, czego chcą, choć każde chciało czegoś innego. Pan to miłośnik klasyki, dworków i starych obrazów. Pani od klasyki miała ochotę odpocząć, bo dwa poprzednie domy urządzone mieli w takim właśnie stylu. Marzyła o wnętrzu nowoczesnym, lżejszym i spokojniejszym. 
Architektka, Agata Kasprzyk-Olszewska, dostała zadanie, by te dwa różne pomysły połączyć w jeden projekt. Na szczęście dostała też wolną rękę.
– Przyznam, że miałam twardy orzech do zgryzienia. Nowoczesność i dworek w jednym? Ale zaraz pomyślałam o wnętrzu w paryskim stylu – tłumaczy. – Gdzie klasyka, tylko taka lekka, miesza się ze współczesnymi elementami i dobrym dizajnem. To zresztą moje ulubione klimaty. Spędzam wakacje w Paryżu, gdy tylko mogę, zazwyczaj w hotelikach w starych kamienicach, i zwożę stamtąd tonami gazety – śmieje się.
 

Studwudziestometrowy, słoneczny apartament z tarasem w luksusowej warszawskiej dzielnicy

 

W pobliżu knajpki, dużo zielonych skwerów i brzozowy zagajnik. Agata zrobiła więc ukłon w stronę Paryża – klepka na podłodze została ułożona we francuską jodełkę. W salonie kominek – minimalistyczny, obłożony marmurem. Nad nim obowiązkowo lustro. 
Kuchnia została zamknięta za przesuwanymi drzwiami ze szkła i aluminium. Nad drewnianymi, prostymi szafkami wiszą witryny z podobnymi jak w drzwiach podziałami. À la marokańska mozaika na podłodze w łazience oraz podobny mozaikowy dywan w kuchni. O architektonicznych smaczkach paryskich kamienic ma przypominać tapeta w sypialni imitująca kute ornamenty. 

 

Obok klasycznych krzeseł, stołów i stolików kilka dizajnerskich rzeczy i dużo pięknych lamp

 
– Jestem nieumiarkowana w ich kupowaniu i wieszaniu, u mnie nie tylko mają być praktyczne, ale przede wszystkim zdobić dom, nie da się nie zwrócić na nie uwagi – tłumaczy Agata. Do tego wszystkiego jasne kolory: blade szarości, gdzieniegdzie z delikatnym odcieniem pudrowego różu, które dodają wnętrzom przytulności, a w naszym klimacie, gdzie brakuje słońca, dodatkowo je rozświetlają.
Epilog: Właściciele zobaczyli dom dopiero wtedy, gdy był gotowy. Wcześniej oglądali tylko projekty. Nie mieli nawet jednej uwagi, choć zarówno do dworku, jak i do chłodnej nowoczesności temu wnętrzu daleko. A Agata znów się cieszy, że jej ulubiony paryski styl tak dobrze przyjmuje się także nad Wisłą. •
 
Projektantka: 
Agata Kasprzyk-Olszewska
Nie biegnie za modą, urządza domy ponadczasowe. Dlatego nie szaleje ani z kolorami (wybiera biele, szarości, beże), ani z materiałami (drewno, kamień). Słabość ma jedynie do lamp: musi być ich dużo i zawsze spektakularne. I do Paryża. Gdyby mogła, chętnie urządzałaby wszystkich po parysku. 
www.loft-factory.com
reklama