Country chic

 

Dom urządzono w stylu country chic, czyli rustykalnie, ale elegancko. Spokojne kolory Toskanii, stylowe meble z antykwariatu, wiejskie belki na suficie i przepiękna oranżeria.
 

Ogród zaprojektowany na miarę Toskanii
 

Już w sierpniu zbieram nasiona niektórych roślin, co tydzień koszę trawnik i ostatni raz w roku przycinam żywopłot – opowiada Massimo, gdy chwalę jego ogród. Ale pytany o szczegóły, wykręca się od odpowiedzi. – Nie mogę zdradzić wszystkiego, bo straciłbym pracę – żartuje. Od 20 lat jest architektem krajobrazu. Razem z żoną prowadzi pracownię Menichelli (od swojego nazwiska) – wymyślą każdy ogród, od miniaturki w doniczce, przez parkowe w stylu francuskim, na zielonych dachach kończąc.


Jak projektują, najlepiej zobaczyć w ich pokazowym zakątku na toskańskich wzgórzach niedaleko miasteczka Calenzano: jest tu stary oliwny gaj, a z boku winnica, na równo przystrzyżonym trawniku, którego pozazdrościliby nawet Anglicy, rozstawiono terakotowe donice z bukszpanami, pod murkami kwitnie lawenda. Do tego oranżeria – latem otwiera się na oścież przeszklone drzwi i wstawia do niej wiklinowe kosze z ziołami.

 

Pałac jak wiejska posiadłość


Ogród przylega do XIII-wiecznego domu. Toskański pałacyk należał dawniej do bogatych florenckich rodzin Salviati i Ginori. Ta druga pochodzi zresztą z Calenzano, jej potomkowie żyją do dziś, mają pod Volterrą piękny zamek Castello di Querceto (w którym można wynająć pokoje) i produkują wino. Co więcej, przy pałacu zachował się tak samo stary kościół Santa Lucia a Collina. W sumie 400 metrów historii – wymarzone pole do popisu dla architekta.


Massimo, mocny w zieleni, z wnętrzami postanowił nie ryzykować, ale zdać się na profesjonalistę. Wybrał Antonia Lionettiego, który zaczynał od prowadzenia antykwariatu, a dziś jest rozchwytywanym projektantem domów w stylu country chic. Łatwo się domyślić, w jakim poszedł kierunku. Kolory Toskanii: zieleń w odcieniu szałwii, szarości, sjena palona. Odsłonięte belki na suficie, postarzane dechy, kamienne umywalki i oskrobane drzwi. Meble – z antykwariatu Antonia na via Santo Spirito we Florencji. Do tego rustykalne stoły.

 

Dom z wieloma stołami


Mnóstwo stołów (w domu są cztery jadalnie). Przy tym w kuchni (na dziesięć osób) domownicy jedzą śniadanie; ten pobielany z pałacowymi krzesłami przeznaczony jest na niedzielne obiady; ogromny kwadratowy, ustawiony pod majestatycznymi miedzianymi lampami, łączy całą rodzinę w święta; a przy stole na toczonych mosiężnych nogach smakuje się toskańskie wina, leżakujące tuż obok na półkach.

 


Massimo chyba lubi, gdy dużo się dzieje. Prawie wszystkie meble i dodatki występują w parach: stoliki, konsole, lampy, antyczne amfory i wazony. Ale najwięcej jest u Menichellich obrazów przedstawiających zioła i warzywa: wiszą w kuchni, w korytarzu, w oranżerii i salonie. – Część ogrodu, czyli taras z widokiem na toskańskie wzgórza, przeznaczyliśmy na grządki z bazylią, rukolą, sałatami, koprem włoskim. Te obrazki to takie przedłużenie zapachów i smaków z naszego ogrodu.

Opracowanie: Monika Utnik-Strugała
Zdjęcia: Corrado Bonomo/ED.Living/Photofoyer
Współpraca: Alicja Trusiewicz

 

Kontakt do właścicieli: www.menichelli.it

reklama