Aranżacja mieszkania nawiązuje do stylu prowansalskiego, ale niedosłownie. W salonie połączonym z jadalnią stylizowane krzesła i orientalne lampy. Wąska kuchnia tonie w bieli i kwiatach. W Warszawie panuje pośpiech, ale w mieszkaniu przy ulicy Bartyckiej czas zwalnia, w powietrzu czuć lekki powiew Prowansji.

 

Mieszkanie bez kontrastów: ciepło i przytulnie

 

Na pytanie, jaki charakter ma mieć wnętrze, pan Cezary odpowiada, że żona lubi ciepłe, przytulne przestrzenie.  „Tutaj nie ma miejsca na kontrasty. Biała kuchnia z jasnym blatem – nie chcemy grobowca. Będziemy robić też gabinet. Musi być miejsce na książki, bo żona dosłownie je pochłania, a później rozdajemy je wszystkie znajomym, bo nie ma gdzie już ich trzymać”.  

 

Wąska i długa kuchnia: wszystko w zasięgu ręki

 

W Warszawie panuje pośpiech, ale w mieszkaniu przy ulicy Bartyckiej czas jakby zwalnia, w powietrzu czuć powiew Prowansji. Długa i wąska kuchnia pozwoliła stworzyć ergonomiczny układ. Tutaj wszystko jest w zasięgu ręki, przestrzeń blatu roboczego pozwala komfortowo gotować. Dość długo zastanawialiśmy się w salonie Meble Wrzosowa nad tym, gdzie i co ma się znajdować. Pan Cezary wybierał najróżniejsze akcesoria wyposażenia, które widać dopiero po otwarciu szafek.

 

Blat, wykonany z białego kwarcu z mieniącymi się drobinkami, nie tylko stanowi ozdobę kuchni, lecz także doskonale sprawdza się w praktyce. Trudnym tematem do opracowania okazała się ochrona ściany przed tłuszczem i plamami – płytki nie wchodziły w grę, a sama farba zmywalna nie była wystarczająca. Ostatecznie wybraliśmy konglomerat akrylowy w tonacji lekkiej szarości. Zapytany o to rozwiązanie, pan Cezary odpowiada, że sprawdza się idealnie.

 

Półki nad zlewem okazały się idealnym miejscem na uprawę kwiatów i ziół. Nie ma tu drzwi, a mimo to od salonu oddziela nas ściana. W kanapę można się miękko wtulić. Pan Cezary przyniósł kawę i drożdżówkę. Wyjaśnia, że panią Dorotkę, jego żonę, pochłonęły sprawy zawodowe i niestety nie uda się jej dotrzeć… „To miejsce, w którym się relaksuje. Pokochała to mieszkanie, mimo początkowej niechęci”. Na kanapie siedzi z nami Matylda – pluszowy miś, a z wiklinowego kosza wystają gałązki lawendy, której woń roznosi się po całym mieszkaniu. Na stoliku kawowym świetnie komponują się białe tulipany i wiosenne żółte bratki.

 

Gabinet: mała domowa biblioteka

 

W gabinecie witają nas sterty książek, zdjęcia w ramkach. Żaluzje wpuszczają ostatnie tego dnia promienie słońca. To miejsce, gdzie czuć charakter pani Dorotki, nawet  pomimo jej nieobecności. To pełna sukcesów bizneswoman, a zarazem ciepła i wrażliwa osoba. Delikatnie złamana biel, delikatne oświetlenie. Charakter wnętrzu nadają tkaniny i czerwona poduszka na fotelu oraz różowa azalia drzewiasta w pełni kwitnienia.

 

Sama biblioteka nie jest drewniana – fronty zostały wykonane z lakierowanego MDF-u, podobnie jak i wnętrze. Wpuszczone pionowo w boki oświetlenie ledowe doskonale rozprasza się w całej biblioteczce.

 

Sypialnia: patele i groszki

 

W sypialni królują pastelowe granaty, ocieplone szarobrązowymi dodatkami. Tapeta w delikatne białe groszki urozmaica ścianę, doskonale komponując się z drewnianą podłogą. Łóżko zostało przeniesione z dawnego mieszkania i przemalowane na biało. Teraz pasuje idealnie. Szafeczki nocne pozwalają i tutaj zmieścić kilka dodatkowych książek.

 

Łazienka: płytki jak drewno

 

Z sypialni udajemy się do łazienki. Mocne charakterem płytki imitujące drewno nadają charakter i dominują w tym pomieszczeniu. Schowana w zabudowie pralka nie szpeci, a jednocześnie spełnia swoją rolę – to idealne rozwiązanie, zwłaszcza do wnętrz o takim charakterze. Mieszkanie jest pełne roślin oraz aranżacji kwiatowych - wszak mieliśmy poczuć się jak w Prowansji.

 

Tekst: Dorota Woźniakowska

Zdjęcia: Marta Białkowska; mbialkowska.pl
Projekt wnętrza i aranżacja: Dorota Woźniakowska; www.facebook.com/dorizpragmaticdesign
Meble: meblewrzosowa.pl www.facebook.com/MebleWrzosowaWarszawa  
Aranżacje kwiatowe: surfinia.eu

reklama