Gdzie się podziało słońce
Zamienili słońce Italii na dżdżysty Szczecin. Nie żałują, bo Polacy okazali się przyjaźni i gościnni. Zimna aura? Nic nie szkodzi; ludzie tu mają gorące serca. Isabelle Pontille przyjechała do Polski z mężem. Są Francuzami, kilka lat mieszkali na południu Europy, we Włoszech i Portugalii. Szczecin stał się ich kolejnym przystankiem na trasie licznych, związanych z pracą podróży. Od progu ich domu zaprasza jasny, wysoki na dwie kondygnacje hol. Kremowe ściany i żółta kamienna posadzka są jednak wyjątkiem. W pozostałych pomieszczeniach dominuje biel. Wnętrza nie są jednak ascetyczne. Najbardziej wiosenna atmosfera panuje w salonie. Odsłonięte okna wpuszczają dużo światła i widać stąd ogród z iglakami. Nawet jesienne klimaty nie szkodzą zawsze zielonym odcieniom. Pastelowe kolory zasłon, tapicerki i poduszek dodatkowo rozjaśniają i rozweselają pokój. Ocena: 3.40 Sposób głosowania
Kliknij w kwadracik z oceną. Jeśli jest na „szóstkę” – kliknij 6, jeśli na „czwórkę” – kliknij kwadracik 4, itd., ale UWAGA! – program jest tak ustawiony, że internauta ze swojego adresu może zagłosować tylko raz. |
|
Komentarze
+ dodaj komentarzPiękna kolorystyka tego domu.I wcale się nie dziwię. To klimat i kolor Włoch :-)Życzę dużo ciepła w Szczecinie!Pozdrawiam serdecznie (z Krakowa)
Subtelność splecona z wiosną i jesienią.Ładne połączenie przedmiotów z różnych epok i ciekawa aranżacja pomieszczeń pozbawiona nadmiernego przepychu.Jest w tych wnętrzach sporo jakże nam potrzebnego optymizmu i powiewu upragnionej wiosny!Życzę przybyłym dużo dobrego!!!Maciej.
Dodaj komentarz