Kolorowe ludziki, kwiaty, oczy, złote figury geometryczne. Można się nimi bawić, łączyć je i przypinać wszędzie, nawet do zasłon. Taka jest właśnie biżuteria od Anny i Konrada Palubickich z 10 Decoart. 


Zaczęło się...

Dziesięć lat temu. Planowałam otworzyć galerię z własnym malarstwem i porcelaną, ale odkryłam, że świetnie wychodzi mi robienie biżuterii. I zamiast obrazów sprzedawałam kolczyki oraz bransolety. Tak powstało 10 Decoart. Kilka lat temu dołączył do mnie mój mąż, Konrad. 

10 Decoart…

Nazwę dokładnie przemyślałam. Liczba 10 to pitagorejski symbol doskonałości, do której dążę. A „decoart” oznacza sztukę, z którą można obcować na co dzień, nosząc moją biżuterię. 

reklama



Najpierw…

Były kolczyki, naszyjniki, potem doszły wisiory i pierścionki. Na pomysł z przypinkami wpadłam niedawno. Przypięłam jeden z kolczyków do bluzki zamiast do ucha. Wyglądał świetnie. Broszki pierwszy raz pokazałam na Paris Fashion Week rok temu. Spodobały się, więc zabrałam się do pracy nad nowymi wzorami. 

Przypinam… 

Pin nadają się nie tylko do ubrań, ale też do abażura i zasłon w domu. Ciągle zaskakują i inspirują. Kiedy wydaje mi się, że wymyśliłam już wszystkie możliwe kombinacje, spotykam klientkę z nową kompozycją broszek. 

 

www.10decoart.com
opr. Angelika Zdankiewicz 
fot. materiały prasowe