Jedni widzą w nim kałużę, inni próbują zobaczyć to, czym inspirował się Alvar Aalto, czyli skórzane bryczesy Eskimoski.


Aż dziw bierze, że autor najsłynniejszego na świecie wazonu nie zarobił na nim ani grosza. Cóż, po prostu wziął udział w konkursie, który zorganizowała huta szkła, i to ona przejęła prawa do projektu.

Alvar Aalto stworzył wazon Savoy do spółki ze swoją żoną Aino Marsio-Aalto. Szkło trafiło do luksusowej restauracji Savoy otwartej w 1937 roku w Helsinkach.

Skąd wziął się jego awangardowy kształt? Alvar wbił w ziemię kilka patyków i w przestrzeń pomiędzy nimi wdmuchał pierwszą szklaną kulę. Szkło wylało się spomiędzy patyków, tworząc nieregularne zatoczki. Artysta nazywał wazon kałużą albo skórzanymi spodniami Eskimoski, bo na ich kształt powoływał się, wymyślając formę wazonu.

reklama



Ale są też głosy, że miał w głowie rysunki swego ojca kartografa, który na wielkich planszach kreślił jeziora i pofalowaną linię brzegową Finlandii.

Masowa produkcja Savoya była kłopotliwa. Forma z giętej stali nie zdała egzaminu, potem pojawiła się drewniana. Wazon do dziś robiony jest ręcznie przez siedmiu rzemieślników w ciągu 30 godzin.

Oryginalny Savoy ma 14 cm wysokości, ale na podstawie licznych szkiców Aalto firma Iittala stworzyła całą serię naczyń (są też wysokie wazony czy salaterki) w żywych kolorach, a nawet deseczki.


Beata Majchrowska 
fot. Iittala, iittala.com