[ x ]

Nowe zasady dotyczące cookies:

Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Tutaj dowiesz się, jak to zrobić. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Cookies.

Weranda

Kolekcje

  • Wyklejanki Wisławy Szymborskiej

    Rozmowa z Sebastianem Kudasem, rysownikiem i scenografem, prywatnie sąsiadem Wisławy Szymborskiej.

  • Ceramika z Delft

    Naczynia ceramiczne, które mają swój styl i tak namalowane detale, że można je godzinami studiować pod lupą.

  • Kolczyki

    Noszą je dorośli płci obojga i dzieci; hetero- i homoseksualni; dzicy i cywilizowani. Bo kolczyki to jedna z najstarszych ozdób.

  • Historia telefonu

    „Panie Watson, proszę tu przyjść, potrzebuję pana” – tak brzmiały pierwsze słowa wypowiedziane przez telefon.

  • Alabastrowe cuda

    Wystarczy smuga światła, a zaczyna żyć: kremowymi cętkami, rdzawymi żyłkami, delikatnym różem, żółcią. Nic dziwnego, że artyści zawsze widzieli w alabastrze coś więcej niż… odmianę gipsu. Pierwsi w alabastrze zakochali się Egipcjanie – potrafili wyczarować z niego i ogromne rzeźbione posągi, i flakoniki na perfumy o cieniutkich jak papier ściankach. Lek na samotność Kiedy naukowcy odnaleźli grób Tutanchamona, zobaczyli skarby, o jakich nikomu się nie śniło, także z alabastru. Najcenniejsze są czterometrowej wysokości mleczne urny z przykrywkami w kształcie kobiecych głów. Chowano w nich żołądek, wątrobę, płuca i jelita władcy. Z kolei w eleganckie puzderka i flakoniki pakowano różnego rodzaju mazidła. W Egipcie i Mezopotamii sproszkowany alabaster był podstawowym składnikiem kosmetyków rozjaśniających skórę. Najwyraźniej spełniał obietnicę, skoro do dziś przetrwało określenie „alabastrowa cera”. Nie miejmy jednak złudzeń – na gadżety robione z mlecznego materiału mogli pozwolić sobie tylko bogaci. Alabastrowi przypisywano magiczne właściwości: ludzie wierzyli, że chroni i daje moc, wreszcie pomaga znieść samotność. Nic dziwnego, że tak chętnie zabierano go na wyprawę stąd do wieczności. Wyrzeźbione uczucia Mleczny kamień pojawia się też w Biblii jako symbol czystości. Grzesznica Maria z Betanii przyszła do Jezusa z olejkami w alabastrowym naczyniu i namaściła mu stopy. Zresztą Kościół wielokrotnie wykorzystywał przezroczysty kamień. Robiono z niego nagrobki, ołtarze, a w średniowieczu cieniutkie alabastrowe płyty wstawiano w okna. W XVI wieku upodobali go sobie niderlandzcy rzeźbiarze i pracę z tym kamieniem doprowadzili do perfekcji. Aby się o tym przekonać, warto wybrać się do Gdańska na wystawę „Materia światła i ciała”. Reklamuje ją plakat przedstawiający malutki (30 na 30 cm) relief „Wygnanie z raju” – zobaczymy na nim cały tragizm biblijnej opowieści, przerażenie winnych, złość Boga i piękno utraconego ogrodu, wszystko z alabastru, polichromowane i złocone. Kupowanie z głową Alabastrowe zakupy najlepiej robić w Luksorze. Wybierajmy przedmioty lekkie, o cienkich ściankach i woskowej fakturze. To znak, że zostały zrobione ręcznie. Ciężkie i wypolerowane, o mocniejszych barwach są dziełem maszyny i zupełnie brak im charakteru. Ładny jest też alabaster barwiony – turkusowy, pomarańczowy albo ceglasty – do złudzenia przypomina wtedy koral. Najrzadszy jest ten czarny. Występuje tylko w trzech miejscach na świecie, w USA w Oklahomie, w Chinach i we Włoszech. A jeśli Włochy, to oczywiście Volterra w Toskanii. Tradycja wykorzystywania tego kamienia sięga tu czasów Etrusków, miejscowi rzemieślnicy robią z niego misy, lampy, meble, na replikach samochodów kończąc. Możemy zapisać się do miejscowej szkoły na jedyny na świecie wydział kształcący przyszłych rzeźbiarzy, w alabastrze oczywiście. Tekst: Beata Woźniak Fotografie: Muzeum Narodowe w Gdańsku/ www.muzeum.narodowe.gda.pl, Consorzio Turistico Volterra Valdicecina Valdera/ www.volterratur.it, Fotochannels, Ed Pollard/ Chrysler Museum of Art, Rempex, Getty Images/fFPM Wystawa w Muzeum Narodowym w Gdańsku „Materia światła i ciała” czynna do 15 marca 2012 roku.

  • Wagi kiedyś i dziś

    Kiedyś ważono nawet grzechy i czarownice. Dziś sprawdzamy raczej, ile przybyło nam po świętach.

  • Porcelana za milony na aukcjach

    Setki firm robi porcelanę i trudno byłoby utworzyć listę tych naj… Jedno jest pewne: nawet w mieszkaniu urządzonym ascetycznie zadomowi się staromodny serwis.

  • Karnawał w masce

    Tylko w masce kucharz mógł flirtować z królową, a hrabina z koniuszym.

  • Dziadki do orzechów

    Orzechy, zawsze twarde do zgryzienia, kiedyś były również przedmiotem kultu.

  • Boże Narodzenie w manuskryptach

    Najstarsze ilustracje przedstawiające Boże Narodzenie pochodzą z VI w.

  • Historia ekslibrisu

    Wydawać by się mogło, że zwyczaj znakowania książek pojawił się wraz z wynalezieniem druku. Historia jest jednak bardziej skomplikowana.

twoje ulubione mieszkania

Polecane artykuły

Copyright © 2013 Weranda   |   Wydawnictwo Te-Jot Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa