Tapety Louise Body są nieco retro, jakby były wzięte ze starych ilustracji książkowych i podkolorowane. Wnętrzu dodają uroku i sentymentalizmu.

 

Ekspresyjne mewy i papużki nierozłączki

 

W rysowaniu ptaków Louise Body jest naprawdę niezła. Nic dziwnego, że przeleciały już przez najważniejsze magazyny wnętrzarskie, pusząc się na tapetach i tkaninach jej autorstwa. Ekspresyjne mewy w locie, słodkie papużki nierozłączki siedzące na gałązkach czy gile i jaskółki (te na ubraniach marki Paul Smith) budzą ciepłe uczucia. Są troszkę retro, jakby były wzięte ze starych ilustracji książkowych i podkolorowane. Louise lubi mieszać techniki. Projektując wzory tapet, najczęściej łączy rysunek, fotografię i malarstwo.

 

Wzór nie tylko na ścianę

 

W 1996 roku Angielka ukończyła wydział malarstwa na uniwersytecie w Nottingham, a kilka lat później na wystawie poświęconej urządzaniu wnętrz przygotowała ręcznie zaprojektowane tapety, których tematem była brytyjska obsesja picia herbaty. Tapety nie były wtedy szczególnie na topie, a mimo to Louise zdobyła nagrodę i przeznaczyła ją na rozwój własnej firmy projektowej. W ciągu 12 lat artystka zdobyła sławę i uznanie – jej kolekcje trafiły do Victoria & Albert Museum czy katalogów luksusowych marek i można śmiało powiedzieć, że gdyby żyła królowa Wiktoria, na pewno coś wybrałaby z jej wzornika. Gorzej, gdyby koronowana głowa spojrzała na tapety, które niepozbawiona czarnego humoru Brytyjka stworzyła z okazji londyńskich targów łazienkowych Decorex. Na nich ze stylowych sedesów i pisuarów wyrastają róże i hortensje, ze spłuczek zwieszają się rośliny doniczkowe, a tu i ówdzie latają motyle.

 

Modny wzór: tapeta jak płytka ceramiczna

 

Z poważnych wzorów największą popularnością cieszą się tapety naśladujące stare płytki ceramiczne. Wpadły w oko nawet specom od mody. Po rozłożonych rolkach chodziły na wybiegu modelki, jako tło wzięły też udział w sesji zdjęciowej dla kolekcji ubrań Stelli Jean.

 

Pani Body wyzwań się nie boi. Ozdabia butelki wina i buty typu martens. Swoim nazwiskiem sygnuje nawet papier toaletowy. Tak ładnie karbowany, że królowa Wiktoria w tym wypadku nie miałaby chyba nic przeciwko...

 

Tekst: Beata Majchrowska

Zdjęcia: materiały prasowe Louise Body

więcej na stronie: www.louisebody.com

reklama