Ciepło i miękko pod stopami lubimy mieć zawsze, ale zimą szczególnie. Nie ma to jak dywan! Tylko... jaki wybrać? 


Dywan może mieć twarz King Konga albo udawać morską falę. Klasyczne persy mają dziś wielu urokliwych konkurentów.

Wzorki, stworki i natura

Dzisiaj w dobieraniu dywanu do stylu wnętrza nie ma już ścisłych reguł. Można rzucić na rustykalną podłogę nawet jedwabno-wełniane cudo o klasycznym wzorze. Nikt nam też nie zabroni w eleganckim francuskim salonie ze sztukateriami rozwinąć dywanik wyglądający jak patchwork szalonej ciotki, która nie wie, co robić z nożyczkami. Takie kontrasty są nawet w cenie. Graficzna ornamentyka z lat 60. będzie świetnie wyglądać w spokojnym, pastelowym wnętrzu. Zatem kombinujmy – sklepy z dywanami już nie pachną kurzem. 

Wycieruch, patchwork i kropka

Dywany zszywane z różnych kawałków są w cenie, a jeszcze bardziej hot – takie z wypłowiałymi wzorami. Bo od kiedy stały się modne antyczne, mocno nadgryzione zębem czasu persy, zaczęto dywany specjalnie postarzać. Poddawane są kąpieli ścierającej w kamieniach.

reklama



Takie nowe-stare dywany pasują już prawie wszędzie. Ale najładniej wyglądają w nowoczesnych wnętrzach na tle jasnych i gładkich podłóg.

Sztuka zdobi i bawi

Dywany inspirowane tkaniną unikatową albo malarstwem bywają tak piękne, że aż żal po nich stąpać. Zwłaszcza gdy w swoim składzie mają jedwab dający lśniącą powierzchnię i delikatność w dotyku. Ekskluzywne, ręcznie tkane wełniane kobierce mają około dwustu tysięcy węzełków na metr kwadratowy, a jedwabne – nawet dwa miliony!!


opr. red.
fot. materiały prasowe