werandacountry.pl werandaweekend.pl
reklama

Świąteczne zakupy

Detale artystyczne

Nigdy tak nie stroimy domu, jak na Boże Narodzenie. Co w tym roku?

Klasyka – mikołaje i aniołki? Eko – gwiazdki z papieru? A może ozdoby zrobimy sami?

Dawniej dom przystrajano tym, co akurat znaleziono w spiżarni: jabłkami (symbolizowały zdrowie i urodę), orzechami (dobrobyt) i piernikami (dostatek). Dziś wybór mamy większy. Dla tych, co lubią przepych, są bombki złote, z cekinami i kamyczkami. Dla miłośników eko – szmaciane lalki, filcowe zawieszki, origami, ludowe wycinanki. Minimal? Na gałązkach szkło, chrom i druty też królują. Wszystko jest teraz do kupienia. I może właśnie dlatego bardziej niż kiedykolwiek liczy się dobry pomysł.

Miasta i hotele od lat rywalizują w konkursie na najciekawsze drzewko. W zeszłym roku londyński Sofitel zafundował swoim gościom choinkę udekorowaną 200 kryształowymi buteleczkami 40-letniego koniaku Baccarat Louis XIII Grand Champagne, pokrytymi 24-karatowym złotem. Drzewko kosztowało, bagatela, 55 tysięcy dolarów. Ale wcale nie pobiło rekordu. Bo najdroższe, warte 11 milionów dolarów, stanęło w sercu emirackiego Abu Zabi: przybrane szafirami, szmaragdami i diamentami.

Również najsłynniejsi projektanci ubrań przygotowują choinki-manifesty. Weźmy choćby Johna Galliano – rok temu na świerku w stylu art déco zawisły jedwabne figury dzikich kotów i papug. Ekscentryczny projektant chciał przypomnieć o zagrożonych gatunkach zwierząt. Z kolei dizajner Carlo Rampazzi zrobił choinkę z pluszowych misiów. Co autor miał na myśli? O to trzeba już jego zapytać. Tyle z wielkiego świata.

Co ściągniecie dla siebie? Coraz częściej zamiast zielonego drzewka (ekolodzy nie mogą przebaczyć, że ginie tyle jodeł i świerków) powstają jego wariacje z innych materiałów: piór, drucików, metalowej siatki. Cóż, trudno z drzewka zrezygnować, ale czemu nie puścić wodzy fantazji? Choćby drzewko z filcowych gwiazdek (przyklejone na ścianie tworzą kształt choinki) czy z kolorowych pudełek ustawionych jedne na drugich. Albo to z drewnianych bielonych desek przybitych, od najdłuższej do najkrótszej, do pionowego palika. Ale pewnie wyobraźnia każdemu podpowie co innego.

Tekst: Monika Utnik-Strugała
Fotografie: Robert Sanderson/ NarrativeS,
Archiwa firm

Nr 1 (109/2012) 

reklama
reklama