#zostańwdomu czytaj e-wydanie - tylko 8,99 zł
reklama

Świąteczne dekoracje

Pokoje

Choinka świeża czy z drutu, słomiany aniołek czy wieniec ze świerku, bombki jednokolorowe czy ogromne, ręcznie zdobione szklane cudeńka? W przypadku świątecznych ozdób moda nie ma znaczenia. Ważne, co się komu podoba.

Czas świątecznych zakupów zbliża się dużymi krokami. Czy nam się to podoba, czy nie, w Polsce już od kilku lat szaleństwo rozpoczyna się tuż po Wszystkich Świętych - moda, jak powiedzą sceptycy, przyszła oczywiście z Zachodu. Z bożonarodzeniowych kramów słyną Niemcy.

Na rynkach Magdeburga, Lipska, Monachium otwierają pachnące prażonymi migdałami i vin grüle udekorowane stoiska. W Dreźnie kupimy tradycyjne drewniane zabawki z regionu Rudaw i malowane tkaniny, Brema słynie z lukrowanych pierników, a w Lipsku zobaczymy największy na świecie (857 m2) stojący kalendarz adwentowy. Nie mówiąc już o możliwości skosztowania regionalnych potraw: w Saksonii ciasta z bakaliami Christstollen, w Lipsku pieczystego.

Przy tylu pokusach trudno nie ulec małym zakupom. Tylko, co wybrać z tysiąca propozycji i jak ozdobić dom, by już od progu było w nim czuć świąteczną atmosferę? Niektórzy wygrzebują stare ozdoby z babcinych kuferków, inni tworzą na temat świąt nowoczesne wariacje. Jedni wolą ciepłe czerwienie, granaty, zieleń i złoto, drudzy – chłodne biele, szarości i srebro.

Sposobów na świąteczne dekoracje jest wiele. Ot, chociażby taka choinka. Odważni, którzy nie boją się sprzeniewierzać tradycji, koniecznie powinni wybrać się na wystawę choinek zorganizowaną przez znaną niemiecką uczelnię wzornictwa Karlsruhe University of Arts and Design (wystawa czynna od września). Młodzi designerzy już po raz czwarty pokazują oryginalne projekty bożonarodzeniowych drzewek. Mamy więc choinkę zrobioną z wygiętego wieszaka czy choinkę-znak drogowy. Pomysł na nietypowe świąteczne drzewko nie jest zresztą nowy.

W Polsce w licznych akcjach charytatywnych biorą udział znane gwiazdy estrady. Pamiętacie papierową choinkę Krzysztofa Skiby ze zdjęciami zespołu? Czemu by więc zamiast zielonej jodły nie zafundować sobie choinki z wikliny i szyszek – takie ciekawe propozycje ma w zanadrzu wiele galerii i sklepów z dodatkami do domu. A co z bombkami?

Warto pamiętać, że Polska jest ich największym eksporterem na świecie. Amerykański rynek szturmem podbiły wyroby firmy Polskie Bombki – Double B, wzorowane na jajkach Fabergé, czy też kolorowe ozdoby z fabryki w Trąbkach. Na choince sprawdzą się też modne ostatnio zawieszki w stylu vintage, pacynki i bombki ekologiczne– z łupin orzechów, szyszek, patyczków i słomy. A dla kolekcjonerów proponujemy prawdziwe rarytasy – po wojnie w kobiecych czasopismach pojawiały się gotowe szablony do robienia bombek z papier mâché projektów znanych artystów, m.in. malarki Zofii Stryjeńskiej. Ale bombki to nie jedyna świąteczna ozdoba.

Na drzwiach do domu możemy zawiesić wieniec, schody przybrać świerkiem i grubymi łańcuchami, na stolikach porozstawiać pachnące świece w ozdobnych stroikach, a na komodzie na pewno znajdzie się miejsce dla poinsecji, zwanej gwiazdą betlejemską – 12 grudnia przypada jej oficjalne święto. Na początku XX wieku, w Kalifornii, odkrył ją i zaczął promować Paul Ecke. Stars for Europe, stowarzyszenie, które skupia miłośników tej rośliny, ma nawet na swojej stronie internetowej gotowe propozycje, jak krok po kroku zrobić gustowną dekorację z kwiatów tej oryginalnej rośliny.

Bo święta to jedyny czas w roku, kiedy powściągliwy minimalizm odkładamy do lamusa. Ma być przecież nastrojowo i przytulnie.


Tekst: Monika A. Utnik
Fotografie: archiwa firm

reklama
reklama
reklama