Czasem mniej znaczy więcej. Tak właśnie jest w tym mieszkaniu na strychu kamienicy.

Główną ozdobą salonu są kolorowe zasłony z surowego jedwabiu. Kiedy prześwieca przez nie słońce, pokój tonie w ciepłych barwach. Plecione fotele w tym samym jasnym kolorze co podłoga, stół ze szklanym blatem i niska biblioteczka są tu tylko „dodatkiem” do świetlistej aury.
 

W kuchni wrażenie świeżości i przestrzeni dają proste białe szafki i chłodna zieleń ścian. A wpadające przez okno w dachu promienie tworzą na stalowych sprzętach świetlne refleksy. Natomiast w sypialni wrażenie robi... szklana ściana na taras. Gdy wokół rozpościera się tak piękny widok na panoramę miasta, nawet w zwykłym łóżku można poczuć się, jakby się spało na miękkiej chmurce. Tym bardziej gdy nad nią lecą anioły.

reklama