O tej współczesnej wiejskiej rezydencji właściciele mówią: „Dom idealnie niedoskonały”. Urządzili go ręcznie robionymi meblami i rzeczami z odzysku. Na podłodze mają deski ze starych... kanadyjskich pociągów.

 

W rezydencji z 1920 r. nowy właściciel wymienił okna na nowe we francuskim stylu z żaluzjowymi okiennicami, przebudował sypialnię (powstała z dwóch połączonych pokoi) i urządził kuchnię zrobionymi na zamówienie meblami (drewniane szafki plus blaty z czarnego belgijskiego kamienia). A że lubi dawać rzeczom drugie życie, wpadł na pomysł, by w korytarzu położyć kafelki pochodzące z rozbiórki innego, zabytkowego budynku, a w kuchni deski z podłóg starych kanadyjskich pociągów. Dzięki temu dom zyskał wyjątkowy, trochę chropawy charakter. 

 

Więcej czytaj w listopadowym wydaniu magazynu Weranda. 

 

 

reklama