reklama

Magnoliami wiosna się zaczyna

Ogrody małe i duże

Ruszył festiwal kolorów. Pierwsze startują białe magnolie i kamelie, obok kwitną słoneczne łąki narcyzów. Potem czas na fiolet rododendronów, a na końcu – ognistą czerwień azalii.

Zimą mleko jest bardziej kremowe, więc i ser bogatszy w smaku, mniej cierpki. Powinien jeszcze trochę leżakować, ale Tom nie mógł się powstrzymać i wykradł z piwnicy połowę kręgu. Na obiad przygotował morszczuka w serowym sosie ze szczyptą pieprzu i chili – pisze Mary Quicke w wirtualnym dzienniku.

Rodzina Quicke’ów od 450 lat hoduje bydło i produkuje długo dojrzewające sery, które sprzedaje w swoim sklepie. W Newton St. Cyres w hrabstwie Devon, zaledwie 20 mil od stolicy regionu, Exeter, zakotwiczyli na dobre. Stąd ich przodkowie wyruszali na wojny, tu zakładali kopalnie manganu, w tutejszej parafii głosili kazania. Choć serowy biznes szedł w najlepsze, nigdy nie spoczęli na laurach, cały czas próbowali nowych rzeczy. Nic dziwnego, że 30 lat temu rodzice Mary, sir John i Prue, zgodnie z rodzinnym powiedzeniem „Siła szuka wyzwań”, postanowili założyć ogród.

Sherwood – bo tak się nazywa – i przylegający do niego stary dom powstał jeszcze przed I wojną światową. Potem popadł w ruinę. Do życia przywrócili go Quicke’owie. Położony na lekkim wzniesieniu, opada łagodnie do wąwozu. Niemal przez cały rok jest kolorowy (to zasługa Prue, która jest malarką i ilustratorką) – kiedy w kwietniu przekwitają magnolie i kamelie, ich miejsce zajmują rododendrony, gdy minie czas tych ostatnich, budzą się azalie. I nawet jesień w Sherwood nie jest szarobura, bo przebarwiają się wtedy klony, ambrowce balsamiczne i parrocje perskie.

Na 15 akrach rosną setki roślin: całe pola żonkili, berberysy, wrzosy, irgi, budleje, hortensje, jarzębie brekinie. A także nietypowe dla angielskiego klimatu pomarańcze, cyprysy i pinie. Jednak przede wszystkim znajdziemy tu imponujące kolekcje magnolii (ponad 200 rodzajów) i azalii (400). Co roku tłumy turystów ściągają do Sherwood, by podziwiać m.in. olbrzymią magnolię salicifolię witającą gości przy wjeździe do ogrodu – jest wysoka na 7 metrów i obsypana białymi kwiatami.

Zgodnie z brytyjską tradycją zieleń naturalnie przechodzi w krajobraz. Ogród otoczony jest żywopłotem – posadzonym przez poprzednich właścicieli w 1907 roku – który chroni go przed sarnami. Cisowe piramidy to nawiązanie do stylu Arts and Crafts.

Mary notuje w dzienniku: „Zimą nie ma na czym zawiesić oka. Wypatruję pierwszych oznak wiosny – właśnie na leszczynie pojawiły się drobniutkie pąki. Żeby już zrobiło się cieplej!”.

Tekst: Monika Utnik-Strugała
Zdjęcia: Abigail Rex/Gap Photos
Kontakt do właścicieli: www.quickes.co.uk

reklama
reklama