reklama

Obrazoburcy

Zaproszenia

Co: Bunt – Ekspresjonizm – Transgraniczna awangarda. Prace z berlińskiej kolekcji prof. Stanisława Karola Kubickiego. Wystawa czynna do 31 maja 2015 r.
Gdzie: Poznań, Muzeum Narodowe, Aleje Marcinkowskiego 9

Romans polskich artystów z ekspresjonizmem był krótki, ale niezwykle namiętny. Zaczął się bardzo późno, bo dopiero pod koniec 1917 roku – grupa twórców skupionych wokół czasopisma „Zdrój” (m.in. Jerzy Hulewicz, Margarete i Stanisław Kubiccy, Jan Panieński, Stefan Szmaj) postanowiła ostro namieszać w rodzimej sztuce, przeszczepiając na jej grunt zdobycze niemieckiej awangardy. Oczywiście zaczęło się od wielkiego skandalu. Pierwsza wystawa grupy o wiele mówiącej nazwie Bunt mocno zaszokowała publiczność przyzwyczajoną do lirycznych obrazów młodopolskich. W dziełach ekspresjonistów nie było miejsca na delikatność. One gryzły, krzyczały, nie siliły się na uwodzenie. Zamiast oczarowywać oglądających, bezlitośnie nimi potrząsały. „Zwiedzający po raz pierwszy wystawę, obejrzawszy się dookoła, odnosi wrażenie, że z niego zadrwiono; (...) tu dla psychologa i psychiatry otwiera się niezmiernie ciekawe pole obserwacji” – oburzał się reporter „Kuriera Poznańskiego”. I nie on jeden.

Nawet sam Przybyszewski, zwany smutnym diabłem, który z początku matkował polskim ekspresjonistom, bardzo szybko uznał ich za zbyt radykalnych i wycofał swoje poparcie. I choć na wystawę waliły tłumy, krytyka konsekwentnie mieszała artystów z błotem. Na szczęście dzięki koneksjom Margarete i Stanisława Kubickich grupa Bunt wystawiała także w Berlinie, gdzie została o wiele lepiej przyjęta. Rozpadła się w 1920 roku, a większość jej dorobku nie wróciła do Polski. Aż do teraz. Dzięki hojności Stanisława, syna Kubickich, Muzeum Narodowe w Poznaniu wzbogaciło się o sporą kolekcję prac Buntu – trzon majowej wystawy. Kto nie zdąży jej obejrzeć przed końcem miesiąca, będzie miał szansę naprawić swój błąd – ekspozycja odwiedzi jeszcze Muzeum Okręgowe im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy, Muzeum Józefa Kraszewskiego w Dreźnie oraz Dolnośląskie Centrum Fotografii „Domek Romański”.

Tekst: Weronika Kowalkowska, Staszek Gieżyński

Zdjęcia: Katalogi Galerii i Muzeów

reklama
reklama