Co: Bauhaus Collection. Ekspozycja stała.
Gdzie: Berlin, Bauhaus Archiv/ Museum für Gestaltung, Klingelhöferstraße 14


To się nazywa skok cywilizacyjny! Jeszcze niedawno kobiety miały zakaz wstępu na uczelnie artystyczne, a herbatkę popijało się z secesyjnej porcelany w kwiatki. A tu proszę: Marianne Brandt nie dość, że studiuje (w szkole Bauhausu, w pracowni metalu), to jeszcze na pierwszym roku projektuje ten oto czajniczek – przyszłą ikonę nowoczesnego dizajnu. Złożony z prostych brył geometrycznych, jest zaprzeczeniem tego, co wydały poprzednie epoki. Połyskujący metal zamiast kruchej ceramiki i gładkie powierzchnie odbijające świat niczym lustra. Nawet uszko (fragment koła) i podstawa (krzyż zamiast okręgu) kpią sobie z burżuazyjnych gustów. Nic dziwnego, że Marianne Brandt awansowała wkrótce na kierownika bauhausowskiej pracowni metalu i że za jej kadencji tamtejsze projekty naczyń, lamp weszły do masowej produkcji, zapewniając szkole stały dopływ gotówki i zmieniając raz na zawsze oblicze europejskiego dizajnu. Pieniądze, jak powiadają, są miarą wszystkiego, dlatego niechaj miarą sukcesu pani Brandt będzie suma ponad 360 tysięcy dolarów, za którą  w 2007 roku sprzedano jej czajniczek, model MT49.


Tekst: Weronika Kowalkowska, Staszek Gieżyński
Zdjęcia: Materiały prasowe muzeów i galerii

reklama