Hasło „dom holenderski” niekoniecznie oznacza oszczędny minimalizm – piękny, ale dość chłodny. Dowodzi tego znana w Niderlandach marka DIGA COLMORE, która od przeszło dwudziestu lat ubiera salony, sypialnie, biblioteki i ogrody Holendrów w meble, tkaniny, lampy i dekoracje kolonialne, sprowadzane z Dalekiego Wschodu.

 

Powstają tam zgodnie z wykonanymi w Europie projektami, łączą więc nowoczesne pomysły z tradycyjnym rękodziełem i naturalnymi materiałami. Firma, choć nie otworzyła jeszcze salonu ani showroomu w Polsce (a szkoda!), jest bardzo popularnym celem wypraw poszukiwaczy nietuzinkowych mebli.

 

>> Znasz już holenderski (styl)? Tu znajdziesz więcej inspiracji << 

 

Salony działają na zasadzie Cash & Carry. Nie czekamy tygodniami na to, co się spodobało – jeśli coś wpadnie nam w oko, zabieramy i w drogę. A oferta jest bogata – 12 tysięcy produktów dostępnych od ręki.

 

Diga Colmore: colmore.nl


 

reklama