Można go włączyć pilotem, powiesić albo obracać na wszystkie strony świata. A to dopiero początek. Ogień w domu potrafi naprawdę zaskoczyć! 

 

Kominek w samym środku

Jeśli ktoś nie wyobraża sobie domu bez żywego ognia, ma niezłe pole do popisu, bo dizajnerzy prześcigają się w pomysłach. Wystarczy popatrzeć na kozę marki Jøtul, która nie dość, że ma duże szyby z trzech stron, to jeszcze może się obracać o 360 stopni. Stawiamy ją na eleganckiej nodze albo betonowym cokole, a jeżeli planujemy przeprowadzkę, zabieramy ze sobą jak mebel.

Ciekawą propozycją jest piec kaflowy, ale nie taki jak w saloniku babci. Ma kafle w kolorze burgunda, a do kompletu nowoczesny stalowy cokół z okrągłymi drzwiczkami. Jeszcze lepsze są kominki, które przy okazji dzielą przestrzeń. Stawiamy je jak ściankę, na przykład między salonem i jadalnią, i podziwiamy płonący ogień z obu stron. 

Grzejnik pod scianą

Tu też sporo się dzieje. Można zdecydować się na dizajnerskie paleniska, które ustawimy na półce z drewnem albo powiesimy na ścianie. Ciekawie wyglądają gotowe kominki przypominające fakturą beton czy zardzewiałą blachę, ze stalowym wkładem. Mają one jeszcze jedną zaletę – fachowiec postawi nam takie cudo nawet w kilka godzin.

reklama



Podobnie jest z nowoczesnym piecem w kształcie walca, który może mieć wykończenie z termobetonu albo z glinianych kręgów. Do wystroju dobierzemy kolor – błękit, butelkową zieleń, écru. Projektanci prześcigają się w pomysłach, jak przechowywać drewno. Propozycje bywają malownicze: fala pod piecykiem, półeczka na bierwiona czy metalowy stelaż – polana układamy na nim tak, że wyglądają, jakby lewitowały.

Więcej niż kaloryfer: mocny akcent na ścianie

Słowo „obrazy” nie byłoby tu na wyrost. Zwłaszcza jeśli spodoba nam się któryś z projektów Mariana Moroniego, bo dizajner grzejniki traktuje jak płótno. Stefano Giovannoni z rurek, w których płynie gorąca woda, robi z kolei plecionki, a jego żona Elisa drabinki, idealne do powieszenia ręczników.

Polski Instal-Projekt również ma niezłe pomysły – żeberka, ale smukłe i we wszystkich kolorach tęczy. Oryginalny jest także zaprojektowany przez Małgorzatę Olszewską grzejnik-tablica. Kupimy go z zestawem pisaków i gąbką.


opracowanie: Beata Woźniak
zdjęcia: materiały prasowe