Tortelli z serem stracchino na purée z groszku

 

WEŹ na ciasto:

•2 szklanki semoliny
•¾ szklanki mąki pszennej typu 00
•5 jaj


WEŹ na farsz:
•ok. ¼ kg sera stracchino lub taleggio
•3 łyżki startego parmezanu na purÉe:
•2 szklanki świeżego albo mrożonego groszku
•2 łyżki masła
•szalotkę
•½ szklanki bulionu warzywnego
•łyżkę startego parmezanu
•sól i pieprz
 

WEŹ do dekoracji:
•twarde zielone jabłko, np. Granny Smith
•4 łyżki masła
•świeżo starty pieprz
•garstkę listków melisy


reklama


Sposób przygotowania

Zacznij od ciasta. Na stolnicę przesiej oba rodzaje mąki, dobrze wymieszaj i uformuj w kopczyk. Zrób w środku studzienkę, wbij do niej 4 jaja. Widelcem rozkłóć jaja, następnie palcami zagarniaj po trochę mąki i mieszaj z masą jajeczną. Zagniataj ciasto, aż będzie gładkie przez 8-10 minut. Będzie dobre, gdy stanie się sprężyste – naciśnięte palcem wróci do poprzedniego kształtu. Zawiń ciasto w plastikową folię i wstaw do lodówki na godzinę. W tym czasie przygotuj nadzienie i purée.


Stracchino i starty parmezan wrzuć do miski, rozgnieć widelcem, zamieszaj i odstaw. W garnku zagrzej masło, wrzuć posiekaną szalotkę i duś kilka minut. Dodaj groszek i gotuj kwadrans, podlewając bulionem. Na koniec wrzuć parmezan, dopraw i zmiksuj na gładko. Ulep pierożki. Weź kawałek ciasta wielkości pomarańczy i rozgnieć palcami na placek. Przepuść przez maszynkę do makaronu – 5 razy przy najszerszym nastawieniu. Dla dekoracji przy ostatnim razie wprasuj w ciasto listki melisy. Przygotuj tak dwie płachty ciasta. Jedną rozłóż na stolnicy. Roztrzep jajo w misce i pędzlem posmaruj ciasto. W równych odstępach nakładaj po łyżeczce farszu. Przykryj drugą płachtą ciasta i dociśnij palcami między kulkami nadzienia.


Wytnij nożem tortelli, ściśnij brzegi palcami. Gotuj w osolonym wrzątku, aż wypłyną, przez 6 minut. Dobrze osącz. Na talerzach rozłóż po łyżce purée z groszku, na nim pierożki. Posyp pieprzem, polej stopionym masłem i posyp pokrojonymi w drobną kostkę jabłkami. Podawaj.


Opracowanie: Staszek Gieżyński
Zdjęcia: Mads Mogensen 
Stylizacja i tekst: Martina Hunglinger