Łuki, wzorzyste tkaniny i klimat londyńskiego hotelu. Ten 60-metrowy apartament w Słupsku udowadnia, że łączenie wzorów to sztuka
Stylowe i przytulneTen niewielki apartament inspirowany butikowym hotelem, choć pełen tkanin, wzorów i zdobień, jest lekki i finezyjny. Widać tu jak na dłoni, że łączenie jest sztuką!
Obie córki już wyrosły i nie mają nic przeciwko temu, żebym poświęciła się pracy, która mnie tak fascynuje i pochłania – mówi Kasia. – Urządzanie wnętrz to pasja, a Studio DP Design – moje trzecie dziecko – śmieje się. Skończyła inżynierię żywności, ale to projektowanie wnętrz skradło jej serce. – Pomysłów szukam podczas podróży, do tego mam bogatą wyobraźnię, która podpowiada czasem bardzo nietypowe rozwiązania i szczęście do współpracy ze znakomitymi rzemieślnikami, którzy wykonają każdy, nawet najwymyślniejszy projekt – opowiada.
Styl angielski w mieszkaniu 60m2 – jak przenieść klimat londyńskiego hotelu do Słupska?
Projekt najnowszego mieszkania powstał za sprawą pewnej przyjemnej wycieczki do Londynu z okazji 16. urodzin córki Hani, która marzyła, żeby zobaczyć Covent Garden, Soho i Notting Hill. Gratką podczas podróży okazała się popołudniowa herbatka w butikowym Covent Garden Hotel, gdzie po wnętrzach oprowadziła ich menedżerka, Polka.
– Mieliśmy okazję obejrzeć bibliotekę, salon i kilka pokoi zaprojektowanych przez brytyjską projektantkę Kit Kemp, jej styl bardzo przypadł mi do gustu. Wzorzyste tkaniny połączone ze wzorzystymi tapetami, a wszystko w stonowanych, nieoczywistych kolorach dawało wrażenie ponadczasowości i niezwykłej wygody – wspomina.
Z brytyjskich inspiracji skorzystała, urządzając niespełna 60-metrowy apartament w Słupsku, w jednym z domów, które buduje na Pomorzu ich rodzinna firma deweloperska. Powstało wnętrze w angielskim, ale współczesnym stylu – w spokojnych kolorach (beż plus szałwia), z tapetami i tkaninami w delikatne wzory oraz z nietypowymi detalami. Kilka prostych pomysłów sprawiło, że przestrzeń nabrała rumieńców.
Wystrój wnętrz pełen wzorów. Jak harmonijnie łączyć łuki, tapety i tkaniny w niewielkim mieszkaniu?
W salonie oko przyciąga łukowa zabudowa z półkami zamiast tradycyjnego regału. Jej plecy – nietypowo – zdobią dwie różne tapety w paski. Motyw łuku powraca także w innych pokojach: w kuchni w zabudowie okapu, w łazience w części prysznicowej, powtarza się w ramach luster i frontach sypialnianej szafy. Okrągły jest też dywan w salonie. Taka regularność i łagodna forma wprowadzają do wnętrza harmonię.
Uwagę zwracają również zgrabnie zgrane z sobą tapety i tkaniny. Choć mają różne wzory, łączy je ten sam kolor. By łatwo je było do siebie dopasować, projektantka zamawia je w tej samej firmie, Romo Fabrics.
– To rodzinna brytyjska manufaktura z Nottinghamshire. Mają kapitalne wzory! Kiedyś mój tapicer pokazał mi ich próbnik. Ciekawe desenie potrafią czynić cuda, zmieniają płaską formę czy powierzchnię w przestrzenną. Najbardziej lubię paski i motywy organiczne – tłumaczy.
Zobacz też: Mazurskie siedlisko z widokiem na jezioro – wnętrza, w których połączono angielską elegancję z rustykalnymi akcentami
Dyskretne dekoracje i meble na wymiar – jak autorska stolarka tworzy unikatowy wystrój wnętrz na 60 m2?
Większość mebli, zabudowa stolarska i drzwi również są projektu Kasi. Każdy zwraca uwagę jakimś zdobnym detalem. Stół ma blat z koralikami, sofa lamówkę oraz – tak jak puf – koralikowe nóżki przysłonięte „spódniczką”, a szafa w sypialni – stylizowane tapicerowane fronty. Tapicerowane są też... ramy luster. Taka tekstylna oprawa dodatkowo wprowadza do domu przytulność.
Luksusowy detal: dlaczego ręcznie robiona porcelana z Limoges to kropka nad „i”?
Całość wystroju dopełniają detale, jak choćby delikatne lampy z białej porcelany Limoges. Kasia trafiła na nie w Paryżu. Przechadzając się po Saint-Germain-des-Prés, znalazła przypadkiem butik Alix D. Reynis, gdzie można kupić przepiękne, ręcznie robione rzeczy z białej ceramiki. Pojawiają się one m.in. w kuchni i sypialni, a do tego zostały ciekawie powieszone – na przykład nad nocnymi stolikami na ozdobnych haczykach i sznurkach.
Choć ten apartament nie jest duży, inspiracji jest tu co niemiara. Im dłużej się go ogląda, tym więcej drobiazgów zwraca uwagę. Kasia tłumaczy, że tak samo jest w jej pracy. – Nie wystarczy patrzeć... trzeba widzieć – mówi. – Dopiero wtedy przychodzi natchnienie, rodzi się pomysł. A potem wystarczy już tylko dużo odwagi, determinacji i tytanicznej pracy… i ciekawe wnętrze gotowe – żartuje.
Projekt wnętrza: Katarzyna Kierecka, DP Design
Instagram: @dpdesign_kkierecka
Tekst: Kasia Mitkiewicz
Zdjęcia: Kąty Proste
Stylizacja: Ewa Alicja Jezierska