nowoczesność i vintage połączone w mieszkaniu na mokotowie

W poszukiwaniu ducha – mariaż nowoczesności i vintage w mieszkaniu na warszawskim Mokotowie

Stylowe i przytulne

To mieszkanie miało pasować do kamienicy z lat 30., w której się znajduje. Dzięki prostym, ale przemyślanym, zabiegom architektki Moniki Gruszki-Ziółkowskiej ciekawie nawiązuje do modernistycznej stylistyki.

Kiedy Magda i Paweł wrócili do Warszawy po dłuższym pobycie za granicą, zaczęli szukać mieszkania. Wiedzieli jedno: chcą czegoś starego, z duszą, a Mokotów wydawał się idealnym miejscem. Została tu jeszcze modernistyczna zabudowa z lat 30. ubiegłego wieku. Znaleźli mieszkanie połączone z dwóch mniejszych, poszatkowane ścianami działowymi i urządzone w krzykliwej estetyce pierwszej dekady III Rzeczpospolitej. – Trzeba było trochę wyobraźni, żeby zobaczyć, jak mogłoby pięknie wyglądać – opowiada Magda, która od razu zauważyła idealną lokalizację, spokojną ulicę i piękne okna w części dziennej. I choć nie było parkingu ani windy, a rodzina wkrótce miała się powiększyć, zdecydowali się na zakup. – Nie ma dużo takich miejsc, a serce zawsze ciągnęło do „staroci” – podsumowuje.

Zostali więc właścicielami zielonej kuchni zrobionej na wysoki połysk, bulajów w ścianach i posadzki z egzotycznego drewna: estetycznego i praktycznego miszmaszu, który należało uporządkować. Po pomoc zgłosili się do architekt Moniki Gruszki-Ziółkowskiej z pracowni Luumo. Magda szukała kogoś, kto specjalizuje się w projektach w kamienicach. Monika zaś kamienice (i historię Warszawy) uwielbia i śmieje się, że one po prostu za nią idą. Jakoś tak się dzieje, że robi dużo realizacji w takich miejscach.

Właściciele mieli pomysł na wnętrze: skandynawski styl, jasne przestrzenie, dużo bieli i szarości, drewno w naturalnym kolorze. Ważne było też nawiązanie do historii samego budynku. – Mieszkanie nie miało udawać czegoś, czym nie jest, bo po wielu remontach właściwie nie było w nim oryginalnych elementów – zauważa Magda. Chodziło o nawiązanie do modernistycznej stylistyki, odtworzenie pewnego ducha. Udało się to zrobić prostymi, ale przemyślanymi zabiegami.

Zabudowa kuchenna i wyspa kuchenna z charakterystycznymi zaokrągleniami zostały zrobione na zamówienie w warszawskiej firmie Arytmetyka Kuchni, która wykonuje meble na wymiar (kontakt: tel. 603 621 991). To ukłon w stronę modernistycznej klatki w kamienicy.

Półokrągła ściana to kolejne nawiązanie do modernistycznej architektury i w naturalny sposób prowadzi gościa od drzwi wprost do salonu. Złota rama to jedna z niewielu rzeczy odzyskanych z mieszkania przed remontem.


Mieszkanie w kamienicy, które nawiązuje do modernistycznej stylistyki

Zaokrąglona ściana przy wejściu do salonu (niewykluczone, że oryginalna) przywodzi na myśl architekturę modernizmu. Projektantka powtórzyła tę krągłość w kuchennej wyspie i zabudowie, nawiązując również w ten sposób do klatki schodowej z lat trzydziestych. – Styl retro nadały mieszkaniu też elementy ze szczotkowanego mosiądzu: armatura, detale lamp, uchwyty i klameczki – mówi architekt. – Również grzejniki i drzwi, choć współczesne, stylizowane są na stare. Magda zaś dodaje, że chyba największą niespodzianką było, gdy ich sąsiadka zachwyciła się podłogą, którą położyli w łazience. – Dokładnie tak tu kiedyś było! – stwierdziła, a przecież wyszło to trochę przez przypadek. Ale to był znak, że stylizacja poszła w dobrą stronę.

Chęć nawiązania do historii kamienicy sprawiła, że styl mieszkania nieco odszedł od pierwotnej skandynawskiej inspiracji. Do wnętrza weszło więcej ciepłych i kolorowych elementów, jak choćby dywan i fotel w salonie. Klasyczny parkiet i delikatne sztukaterie nadały wnętrzu charakteru retro.

Sam rozkład domu jest nowoczesny i przystosowany do współczesnych potrzeb. Po wyburzeniu licznych ścianek działowych architekt wyznaczyła część dzienną od strony ulicy i prywatną z widokiem na podwórze. Okna wychodzą na wschód i zachód. Od wejścia przechodzi się do salonu z kuchnią i dalej do gabinetu, który jest też pokojem gościnnym. Tu również znajduje się garderoba. W drugiej części jest sypialnia, pokój dziecięcy, salon kąpielowy i schowek. W łazience, jak opowiada projektantka, udało się nieco „poszaleć z przestrzenią”, bo w kamienicach zazwyczaj te pomieszczenia są dość małe.

Zobacz też: Stylowe meble obok nowoczesnych, oryginalna wyspa kuchenna i dzieła sztuki – mieszkanie w kamienicy na Mokotowie

wnętrze mieszkania w modernistycznej kamienicy

Drzwi wewnętrzne zrobiła firma Ronkowski – ronkowski.pl. Model Gatno ma profilowane paski. Można wybrać kolory z palety RAL. Drzwi wykonane są w 100 proc. z drewna.

Pomysł na wystrój wnętrza – miks rzeczy współczesnych i vintage

Ze starego wystroju wnętrz właściciele zachowali dwie rzeczy: zdobną ramę i wspaniałą drewnianą szafę z lustrem. Ta pierwsza wisi w korytarzu, stanowi oprawę dla rodzinnych zdjęć i pamiątek. Szafa zaś stoi w gabinecie, gdzie doskonale podkreśla osiowy układ mieszkania. Jest duża, ale lustro nadaje jej lekkości i powiększa optycznie przestrzeń. Podobną funkcję pełni lustro nad zabudową kuchenną – doświetla pomieszczenie, ale jak zauważa Magda, ma też nieoczekiwanie praktyczną funkcję. Gdy się gotuje, można mieć baczenie na bawiące się w jadalni dziecko.

Pozostałe elementy wystroju to mieszanka rzeczy współczesnych i vintage. Część gospodarze mieli już w poprzednim mieszkaniu, część wyszukała dla nich projektantka na aukcjach i w specjalistycznych sklepach. Stół w jadalni i drugi, w gabinecie, zrobiła na zmówienie rzemieślniczka.

– W tym mieszkaniu najważniejsze jest to, że ma klasyczną bazę, jest po prostu ciepłym i przytulnym domem – stwierdza Magda. Nawet gdy w salonie leżą dziecięce zabawki, a na wyspie jest drobny bałagan – wciąż wygląda dobrze!

Zobacz więcej zdjęć mieszkania w modernistycznej kamienicy

Projekt wnętrza i stylizacja: Monika Gruszka-Ziółkowska, luumo.pl
Tekst: Stanisław Gieżyński
Zdjęcia: Tom Kurek 

PODANE LINKI TO WSPÓŁPRACA REKLAMOWA