reklama
salon klasyczny inspiracje

Królestwo kolorów i faktur: zjawiskowy dom pod Warszawą

Stylowe i przytulne

Ten dom, choć wybudowany w latach 90., właśnie narodził się na nowo. Poza spadzistym dachem zmieniło się w nim niemal wszystko – od elewacji i okien po układ pomieszczeń i wykorzystanie miejsca pod skosami na piętrze. Dziś pięcioosobowej rodzinie – właścicielom i trójce ich dzieci (dorosłej córce i dwóm nastoletnim synom) żyje się dużo wygodniej.

reklama
W jadalni stanął stół z orzecha włoskiej firmy DV Home Collection. Nad nim dwa żyrandole Patrizia Garganti. Kominek zrobiony z białego greckiego kamienia Venus.

Klasyczne wnętrza wśród przyrody

Dom stoi niedaleko Zalewu Zegrzyńskiego wśród starych drzew. Otacza go wypielęgnowany ogród z basenem i fontannami. W pobliżu są stadniny koni, las, rzeki, czyste powietrze i cisza. Dlatego nie chcieli się stąd wyprowadzać. Zaczął im jednak przeszkadzać niefunkcjonalny układ. Choć to 400 m2, miejsca wcale nie było dużo.

Urządzony w budynku garaż z pomieszczeniem technicznym, źle wykorzystane skosy, zbyt duży hol na piętrze – to wszystko zabierało przestrzeń. Także kuchnia, jadalnia oraz sypialnia z łazienką gospodarzy były dość ciasne, a do tego wystrój – ciemny i ciężki.

Od czego zacząć remont?

Z prośbą o remont zwrócili się do projektantów Katarzyny i Waldemara Koszałków z pracowni mDom. – To było znacznie trudniejsze zadanie, niż gdybyśmy mieli budować od nowa – opowiada Katarzyna Koszałka. – Właściciele nie byli zdecydowani, jaki ma być nowy wystrój, długo podejmowali decyzję. Ostatecznie postawiliśmy na elegancję i klasykę w wydaniu „contemporary” – jak ją nazywają Włosi.

Remont trwał ponad 2 lata, ale właściciele weszli do urządzonego domu. Na plac budowy przyjechały materiały z całego świata – kamień na podłogę do salonu z Afryki, kwarc górski na ściany toalety z Brazylii, a drewno na podłogi z Burgundii.  

Kilka ekip rzemieślników i fachowców miało pełne ręce roboty. Przy remoncie pracowali między innymi kowal, ślusarz, kamieniarz, glazurnik, tapicer, cztery ekipy stolarskie i tapeciarze. Wszyscy to zaufani fachowcy, bo tylko tacy mogli dać sobie radę.

Remont trwał ponad 2 lata, ale właściciele weszli do urządzonego domu. Na plac budowy przyjechały materiały z całego świata – kamień na podłogę do salonu z Afryki, kwarc górski na ściany toalety z Brazylii, a drewno na podłogi z Burgundii.  

Kilka ekip rzemieślników i fachowców miało pełne ręce roboty. Przy remoncie pracowali między innymi kowal, ślusarz, kamieniarz, glazurnik, tapicer, cztery ekipy stolarskie i tapeciarze. Wszyscy to zaufani fachowcy, bo tylko tacy mogli dać sobie radę.
 

W holu kamionkowa mozaika wiktoriańska winckelman nawiązuje do grafitowego sufitu, roślinna tapeta - Khroma, sferyczne lampy - Axo, poręcz schodów z zielonej skóry Alphenberg.

Wnętrzarskie trendy

Właściciele liczyli na nietuzinkowe rozwiązania, niestandardowe materiały i niebanalny wystrój. Projektanci nie szczędzili więc nowinek i nowoczesnych technologii, nie było mowy o tym, że czegoś się nie da.

– Malując część mebli, a także kutą balustradę, nanosiliśmy powłoki lakiernicze, które dają odpowiednio efekty perły czy „aksamitnego dotyku” – opowiada projektant Waldemar Koszałka. – To tak innowacyjna metoda, że z Włoch przyjechali specjaliści, aby przeszkolić naszych wykonawców.

Wielka przebudowa

Wnętrza całkowicie przebudowano. Projektantka przeniosła garaż do nowego budynku, a w jego miejscu urządziła dużą spiżarnię, pralnię i domowe spa. W domu zmieniła układ pomieszczeń 
– powiększyła kuchnię, salon połączyła z jadalnią, skąd można teraz wyjść na duży taras. Przebudowała także schody, pod którymi zmieściła się wygodna garderoba.

Na górze zmniejszony został hol, powstała duża jasna łazienka i większe niż kiedyś pokoje dzieci. Kilka ładnych metrów zyskały sypialnia, garderoba i łazienka gospodarzy.

Powiększono okna, by wpuścić do domu światło oraz zieleń – w salonie nie zasłaniają ich firany, są tylko lekkie zasłony, a w kuchni białe shuttersy. We wnętrzach pojawiły się naturalne materiały w kolorach, które dominują w ogrodzie.

Ściana obita granatowym pikowanym aksamitem, do tego szlachetna włoska dębowa podłoga, a zamiast lustra – lustrzane drzwi. Jedne prowadzą do garderoby, a drugie do łazienki. Szafki nocne tapicerowane białą, wężową skórą.

Zieleń, błękit i białe drewno

Odcienie zieleni przewijające się w całym domu i niebieska sypialnia gospodarzy – to nawiązania do basenu i nieba. – Mocne kolory zestawiłam z białym drewnem, kamieniem, tapetami, tkaninami. Ta biel dodaje świeżości i lekkości – tłumaczy Katarzyna Koszałka.

Granit we wnętrzach

Wszędzie są naturalne materiały. Na podłodze na parterze kamień: satynowy, biały granit w kuchni, wypolerowany na lustro w gabinecie i holu. Grafitowozielony kwarc położono na podłodze w salonie; taki sam, tylko szczotkowany, widać na przylegającym do niego tarasie.

Projektanci użyli także kamieni podświetlonych – zielonego onyksu na obudowie wyspy kuchennej oraz brazylijskiego kwarcu w toalecie dla gości. Na piętrze, poza holem wyłożonym ręcznie robioną kamionką, podłogi są drewniane – włoskiej marki z tradycjami Listone Giordano.


Na niektórych ścianach (w wykuszu w kuchni) i sufitach (w wiatrołapie) też położono drewno, a na ścianach klatki schodowej powyżej drewnianej białej lamperii… czarną skórę. Pasuje do niej poręcz kutej balustrady – też obita skórą, tyle że zieloną. Elegancki klimat podkreślają kryształowe żyrandole i artdekowskie nawiązania oraz lustra i mozaiki.

Nie ulega wątpliwości, że w tym wnętrzu dużo się dzieje – pełno tu niebanalnych zestawień, kontrastów, kolorów, materiałów i faktur. Robią ogromne wrażenie na każdym, kto tu wchodzi.
 

Tekst: AGNIESZKA WÓJCIŃSKA

STYLIZACJA I ZDJĘCIA: BUDZIK STUDIO