reklama
salon w stylu nowoczesnym

Architektura i las: nowoczesny dom z 65-metrowym tarasem

Nowoczesne

To musiało się udać i się udało. Maja z mężem kupili dom, chociaż daleko było mu do ideału. Dziś wspominają to z humorem, ale rozmaite architektoniczne „kwiatki” spędzały im sen z powiek. W przebudowę zaangażowane były dwa biura architektoniczne. Dziś Maja może odpoczywać w salonie jak pod chmurką.

reklama
Nad salonem i kominkiem narożnym Supra, osadzonym na kawałku basaltiny, zaaranżowano antresolę z domową biblioteką.

Najpierw urzekła ich piękna okolica – otulina Kampinoskiego Parku Narodowego i domy zatopione w lesie. No i czas – potrzebowaliby tylko pół godziny, żeby dojechać stąd do centrum Warszawy. Przeszkód było jednak więcej niż zalet. Bo czy można sobie wyobrazić sytuację, że człowiek potyka się o dach? Można. Tamten zastany był spadzisty, długaśny i kończył się jakiś metr nad ziemią. – Ciągle o jego krawędź zahaczaliśmy – śmieje się Maja. – Inna sprawa to taras. Był tyci, a ja po to szukałam domu za miastem, żeby spędzać na powietrzu jak najwięcej czasu.

Nowoczesna zabudowa kuchenna

Maja jednak miała ogromny wpływ na całość, zresztą z projektowaniem wnętrz wiąże plany zawodowe – jest w trakcie studiów na UAL Central Saint Martins w Londynie. To ona wymyśliła, jaki układ ma mieć zabudowa kuchenna, starannie wybierała materiały do domu i zdecydowała o podświetleniu całej architektury LED-ami, żeby podkreślić nowoczesną bryłę. Ta jest dość skomplikowana, bo składa się z dwóch pionów i każdy ma po trzy piętra.

Równowaga temperatur: kamień i drewno

We wnętrzach Maja chciała połączyć to, co bliskie jej sercu – bezpretensjonalny skandynawski minimalizm i włoską ekstrawagancję. Udało jej się połączyć naturalne materiały z akcentami kryształowymi, połyskującym metalem i futrami. Osiągnęła równowagę „temperatur”: różne gatunki kamienia (marmur, granit, kwarcogranit, basaltina oraz łupek), które niosły ze sobą pewien chłód, przełamała elementami drewnianymi. Na wyższe kondygnacje wybrała deski szczotkowanego, wędzonego dębu, na parter zaś coś bardziej praktycznego – jasne posadzki na bazie cementu i żywicy włoskiej firmy Colledani. Przy kolorach wykazała żelazną konsekwencję – tło, meble i dodatki bazują na bieli, szarości i ciepłym kolorze drewna.

Urozmaiceniem prostej zabudowy kuchennej są trzy kolory blatów: z dębu, granitu i kwarcogranitu.

Piękno detali

Ale żeby w kuchni nie było zbyt laboratoryjnie, urozmaiciła powierzchnię białych frontów (na dole mają matowe wykończenie, a na górze błyszczące), a także wybrała aż trzy rodzaje blatów – największy razem z podwójnym zlewem wycięto z granitu, ten pod płytą indukcyjną – z białego kwarcogranitu (znajduje się na nim jasnoszara płyta), a bar i winiarkę przykryła grubym plastrem dębu.

Kamień i dekoracje stworzone przez naturę

W łazienkach, których jest w domu aż pięć, na podłogach i blatach umywalek króluje kwarcogranit. Najbardziej spektakularny efekt Maja osiągnęła w łazience na parterze, gdzie na ścianie użyła dwóch kawałków marmuru statuario, wyciętych z tego samego bloku, i położyła je tak, że wzory są symetryczne. – Doceniam sztukę stworzoną przez człowieka, jednak największe wrażenie wywierają na mnie zawsze dzieła stworzone przez naturę – stąd moje zamiłowanie do kamienia i jego niezwykłych form – mówi Maja. Uwielbiam patrzeć na ścianę w tej łazience jak na obraz mistrza – śmieje się.

Malowanie światłem

Największą frajdę sprawia właścicielce wybieranie oświetlenia. Nie ma przy tym problemu, żeby łączyć klasyki designu z prostymi i dobrymi wzorami „dla mas”, dlatego na tarasie wiszą lamy z Ikei, a w jadalni – słynny Zeppelin marki Flos. Maja, o której napisano kiedyś „reżyserka światła”, stworzyła też LED-ową scenografię zarówno we wnętrzach, jak i na elewacjach, a nawet w ogrodzie.


Ukoronowaniem całego projektu jest 65-metrowy taras, gdzie starczyło miejsca na kącik wypoczynkowy oraz pełnowymiarową jadalnię. I jeszcze takie smaczki jak ręcznie tkany tajski hamak rozpięty między drzewami, które z tegoż tarasu… wyrastają (w podłodze są otwory z zapasem na grubiejące pnie). Ciekawym patentem są przesuwne drewniane pergole na stalowej konstrukcji, którymi można zacienić wybrany fragment tarasu. Tu zaś słońca nie brakuje głównie za sprawą szklanego dachu. Maja przytwierdziła do niego iście salonowe lampy. Nocą dobrze mieć wybór pomiędzy gwiazdami a żarówką.

Więcej zdjęć z sesji w galerii.

Tekst: Beata Majchrowska
Zdjęcia: Leo Zappert
Stylizacja: Julka Paluszkiewicz

Nowoczesna kuchnia to pomysł i projekt właścicielki domu, Mai. Całość jest przestronna, wygodna i czysta w formie.
Maja i jej mąż nie wyobrażali sobie domu za miastem bez tarasu. Efektem jest nowoczesna przestrzeń przemyślana do ostatniej szczeliny podłogi.