werandacountry.pl werandaweekend.pl
reklama

Dom w stylu fusion: warszawski apartament ze sztuką

Nowoczesne

Właściciele przyznają się do nałogowego zbieractwa. Z podróży na koniec świata potrafią przywieźć szafę albo dywan. Lubią mieszkać wygodnie. Najbardziej jednak cenią dobrą sztukę.

DOM W STYLU FUSION – ZESTAWIENIE RÓŻNYCH STYLÓW I EPOK

Jak zaprojektować apartament dla ludzi, którzy mieszkają z tysiącami książek, płyt i pamiątek z podróży? Nie uznają ograniczeń i limitów, są zakochani w życiu i czerpią z niego pełnymi garściami.

– W grę wchodziły tylko niekonwencjonalne rozwiązania, zwłaszcza że mieszkanie jest na planie trójkąta – przyznaje Magda Jeziorowska z pracowni architektonicznej De Novo, która podjęła się tego zadania. Nie bez obaw i dreszczyku emocji zresztą, gdyż po raz pierwszy miała do czynienia z mnóstwem tradycyjnych przedmiotów czekających cierpliwie latami na swoje miejsce w nowoczesnym wnętrzu – pod ścianami, łóżkami, w oranżerii.

NOWOSIELSKI ZE ŚWIĘTYM PIOTREM

Ze 180 metrów kwadratowych apartamentu ponad 40 zostało od razu przeznaczonych na szafy i regały, które miały pomieścić z radością gromadzone nakrycia stołowe, sprzęt audio oraz albumy. Sporo miejsca zajął mózg domu, czyli inteligentny system pozwalający gospodyni sprawdzać przez telefon, czy mąż zamknął drzwi i okna albo wyłączył światło przed wyjściem z mieszkania. Rozwój takich technologii wspierały pewnie żony podobnych lekkoduchów...

Dla wrażenia harmonii i porządku ważna była też kolorystyka wnętrza – architektka postawiła na nieoczywiste, przyprószone szarością lub różem beże ścian i dębowych podłóg. Takie zestawienia emanują spokojem i są idealnym tłem dla obrazów Jerzego Nowosielskiego, ikony z wizerunkiem świętego Piotra oraz wzorzystych dywanów. Sypialnie, dla urozmaicenia, otulono w chłodniejsze tony szarości i pistacji.

Gospodarzom zależało na wnętrzu kulturalnym, stonowanym, nieepatującym bogactwem, mimo że każda rzecz jest w nim starannie wyselekcjonowana, a na niejedną trzeba było czekać okrągły rok. Tyle czasu zajęło sprowadzenie lamp Roll & Hill z Nowego Jorku wykonanych z brązu i przydymionego szkła, które klasą dorównują otaczającym je dziełom sztuki. Szlachetne jedwabie w oknach i na ta- pecie, satynowo wykończona armatura Dornbracht w łazienkach dopełniają wrażenia elegancji.

Tekst: Małgorzata Tomczyk
Zdjęcia: Michał Przeździk-Buczkowski
Stylizacja: Anna Śpiewak


Projektantki:
Magdalena Dusińska, Magdalena Jeziorowska 

Tworzą pracownię projektową De Novo. W swoim portfolio mają zarówno wnętrza prywatne, jak i użyteczności publicznej. Dużą wagę przykładają do jakości wykonania 

Kontakt: tel. 691 512 458, 606 610 290, de-novo.pl

reklama
reklama