reklama

Mieszkanie pełne niespodzianek

Nowoczesne

Tym mieszkaniem cały czas można się cieszyć i coś w nim odkrywać, bo projektantka Katarzyna Koszałka pomyślała nie tylko o wygodzie i luksusie, ale i niespodziankach.

Właściciele apartamentu na co dzień mieszkają poza Warszawą. Ale kiedy tylko chcą, mogą wpadać do stolicy zorganizować u siebie biznesowe spotkanie, zaprosić znajomych albo zostać na dłużej (mają trójkę dzieci). Swój drugi dom znaleźli pięć minut od centrum, na Powiślu. Zanim jednak podjęli decyzję, do pustego apartamentu (właściwie dwóch sąsiadujących ze sobą) zaprosili projektantkę wnętrz Katarzynę Koszałkę. – Co da się z tym zrobić? – zapytali. Katarzyna najpierw zobaczyła mnóstwo ścianek działowych, bo mieszkanie liczyło w sumie sześć pokoi, a potem... widok. – Wszystkie okna wychodziły na Wisłę. Widać było pasek nieba i pasek wody, odrobinę zieleni – opowiada. Ten niezwykły obraz podsunął jej pomysł.

Choć właściciele mieszkają w klasycznie urządzonym domu, tu miało być nowocześnie – nowoczesny jest przecież i budynek, i okolica (obok stoi Centrum Nauki Kopernik). Na podłogi i część ścian Katarzynie pasowało więc szczotkowane i olejowane drewno (nawiązujące do drzew za oknem). Postanowiła też dodać trochę błękitu – w obiciach foteli, blacie stolika, półkach (to nawiązanie do wody). Zdecydowała się także na tak modne obłości (zachwycała się nimi na targach dizajnu w Mediolanie).

Najtrudniejsze okazało się jednak połączenie dwóch 70-metrowych identycznych mieszkań. W pierwszym projektantka urządziła salon z otwartą kuchnią (z niej wychodzi się na taras), łazienkę, garderobę, pralnię i hol, w drugim – sypialnie właścicieli (plus taras) z łazienką i garderobą, pokój dzieci, gabinet.

W apartamencie wszystko kręci się wokół najmodniejszych mebli, lamp, dodatków i sprytnych rozwiązań, które ułatwiają życie. W salonie jest to ściana zabudowana różnej wielkości kubikami, które nie tworzą jednolitej płaszczyzny. Ta rzeźbiarska konstrukcja kryje mnóstwo schowków – chociażby spory barek z półkami wyłożonymi tkaniną (szkło wtedy nie stuka) i kargo na alkoholowe akcesoria. Kolejne zaskoczenie – kryształowa ścianka. To pomysł Katarzyny, który zrealizowała znana czeska huta szkła Lasvit. – Ścianka przyjechała w częściach, a z nią monter, który w białych rękawiczkach złożył wszystko w całość – wyjaśnia. Wystarczy promień światła, a kryształ blikuje jak rzeka za oknem. Zaskakujące są też krzesła z pamięcią obrotu. Wstajemy, a one same się ustawiają równo jak w wojsku.

W kuchni króluje wyspa z blatem zrobionym ze spieku kwarcytowego. – Proszę zobaczyć, jaki jest cienki, bo to wyjątkowo trwały materiał – mówi projektantka. W wyspie schowano płytę kuchenki i wysuwany okap. Łatwo też otworzyć szuflady, bo mają elektryczny napęd. Natomiast w sypialni gościnnej zobaczymy tapetę w twarze (nawiązanie do miejskiego tłoku) i żyrandol Copernicus marki Artemide. Miłą niespodzianką jest szklana ściana pomiędzy sypialnią a korytarzem, która może być mleczna (kiedy goście zostają na noc) albo – po przyciśnięciu guzika – przezroczysta (wtedy zostaje doświetlony korytarz).

W łazience z szarobrązowym kamieniem pojawiły się dizajnerskie dodatki (modna kolekcja Kartell by Laufen). Z kolei łazienka właścicieli zaskakuje futurystyczną umywalką, która jest jednocześnie lampą. Ciekawe światło znajduje się też nad wanną, coś jak wulkan wyrastający z sufitu. Wygodne są wysuwane z szafek półeczki zrobione na wzór bibliotecznych tiretów. Ale najlepszy jest obraz na ścianie. To monitor (taki jak na lotniskach), na którym można oglądać zdjęcia. – Sama je wybrałam, a do tego muzykę – opowiada Katarzyna. – Ciepłe oceany, bo właściciele sporo podróżują, czy pola golfowe, bo to ich ulubiona gra. Skoro wszystko miało być dopięte na ostatni guzik, to jest.

Na początku właściciele zaakceptowali projekt, a potem w stylu amerykańskim chcieli odebrać klucze do gotowego mieszkania. Katarzyna zastanawiała się, czy im się spodoba? Teraz dzwonią, że odkryli kolejny schowek i myślą o remoncie starego domu.

Tekst: Beata Woźniak
Stylizacja: Katarzyna Sawicka
Zdjęcia: Aneta Tryczyńska
Kontakt do projektantki: mDom pracownia projektowa, www.mdom.pl

reklama
reklama