Jak wygląda prawdziwe quiet luxury? Ten 90-metrowy krakowski apartament to oaza spokoju w sercu miasta
Styl nowoczesnySpokój i umiar. Ten przestronny krakowski apartament pozwala wyciszyć myśli, uporządkować dzień i wrócić do siebie. Wokół takiej idei rozwija się filozofia projektowania future living, której są wierni architekci Marietta i Filip Łękawscy z pracowni Mare Architects. W tym duchu zaprojektowali krakowskie mieszkanie dla inwestorów szukających przestrzeni do odpoczynku po intensywnym dniu.
Well-being w odcieniach drewna i beżów w krakowskim apartamencie
Według nich dom nie jest estetyczną scenografią, ale narzędziem wspierającym codzienność, regenerację, długofalowy rozwój. To jak jest zaprojektowany i urządzony ma zachęcać do bardziej uważnego, zrównoważonego stylu życia – w duchu współczesnego well-being i subtelnych praktyk biohackingu. Z takiego założenia wychodzą architekci Marietta i Filip Łękawscy z krakowskiej pracowni Mare Architects, realizując swoje projekty. Wystarczy wejść na ich Instagram, by odnaleźć w nich spokój, ciszę, łagodność... Takie też jest 90-metrowe mieszkanie, które zaprojektowali na krakowskich Grzegórzkach. Przestronna i jasna przestrzeń jest rozwinięciem wyznawanej przez nich idei, która od pierwszego spotkania spodobała się nowym inwestorom.
Jak powstał „Quiet Apartment”?
„Quiet Apartment”, jak go nazwali, powstał w duchu future living i quiet luxury – nurtów, które redukują wizualny szum i przesuwają uwagę na jakość materiałów, proporcje oraz harmonię.
Układ jest klarowny i intuicyjny: otwarta kuchnia, jadalnia i salon tworzą spójną strefę dzienną, sprzyjającą byciu razem, podczas gdy część nocna mieści sypialnię, gabinet i dwie łazienki – bardziej intymne, wyciszone tło życia. Wnętrze utrzymano w neutralnej palecie beżów i ciepłych brązów. Na tym spokojnym tle wybrzmiewa subtelny dialog prostych, minimalistycznych form z miękko zaokrąglonymi liniami mebli. W strefie dziennej chłód stali spotyka się z ciepłem dębu, budując współczesną, ale nieprzesadzoną kompozycję. Rzeźby Vitra projektu Zahy Hadid wprowadzają futurystyczny akcent, a obraz Marty Rószczki zawieszony nad fotelem dodaje przestrzeni artystycznej głębi. Kącik relaksu otula zaoblona sofa, która otwiera się na strefę telewizyjną, płynnie łącząc tę część salonu z jadalnią i otwartą kuchnią.
Luksusowa kuchnia otwarta na salon – odcienie drewna, bieli i naturalnego kamienia
Czy luksus musi krzyczeć? Emanować złotem, blaskiem? Okazuje się, że niekoniecznie. Dziś komfort to skromność i jakość. A jak rozumieją go architekci Marietta i Filip Łękawscy z Mare Architects? Dla nich luksus to cisza, oddech oraz klarowność, a nie pusta efektowność. W krakowskim apartamencie widać to na każdym kroku.
Nie projektujemy, by imponować – projektujemy, by transformować – podkreślają architekci, stawiając na funkcję i formę, a zarazem dbając o wielopoziomową głębię przestrzeni – element, który współtworzy fundament ich podejścia.
Minimalistyczna kuchnia została zaaranżowana za strefą relaksu, ale na tyle blisko jadalni, by komunikacja między strefami była łatwa i wygodna. Tu króluje absolutna harmonia i nie ma nic, co by ją rozpraszało. Proste szafki z gładkimi frontami nie mają dekoracyjnych uchwytów, a spokój gwarantują tylko trzy kolory – biel, szarość i odcień naturalnego drewna.
Nawet beżowe płytki na podłodze uspokajają przestrzeń – projektanci celowo wybrali wielki format, żeby zminimalizować podziały wprowadzające wizualny chaos. Jasne drewno ociepla biel szafek, a te z kolei uspokajają wyrazisty, zrównoważony miękko poprowadzoną linią lampy Ciszak Dalmas, tapicerowanymi hokerami i wyrazistym rysunkiem piękny kamień Taj Mahal. Beżowa farba strukturalna porządkuje całość, spaja poszczególne strefy i dodaje wnętrzu charakterystycznej dla quiet luxury surowej elegancji.
Dlaczego warto postawić na umiar? Jadalnia pełna dobrego smaku i światła
Właściciele świadomie zrezygnowali z „nadmiaru”, redukując przestrzeń zarówno pod względem kolorystyki, jak i detali. Zależało im na miejscu pełnym światła i powietrza, w którym będą mogli swobodnie odpocząć po intensywnym dniu, złapać oddech, wyciszyć zmysły. Ilość mebli zawęzili do potrzebnego minimum i zaprojektowali je tak, by mogły ukryć wizualny bałagan.
Jadalnia idealnie wpisuje się w całą koncepcję. Została zaaranżowana na tle wielkich okien, które po rozsunięciu zasłon wypełniają wnętrze dziennym światłem, a latem słońcem. Przy ogromnym stole wygodnie zasiądzie nawet kilkanaście osób. Delikatnie bielony blat z widoczną strukturą drewna oświetla minimalistyczna lampa, a ciepła i przytulności dodają fotele tapicerowane strukturalną tkaniną.
Quiet Apartment jest manifestem cichej, przemyślanej elegancji, w której forma służy codzienności, zamiast ją komplikować. To wnętrze, które ma nie tyle robić wrażenie, co realnie wspierać swoich mieszkańców w regeneracji i rozwoju – dzień po dniu – mówią architekci z Mare Architects.
Ściana w jadalni została w całości zabudowana szafami, które za gładkimi frontami skrywają wszystko to, co niezbędne. W całym mieszkaniu uwagę zwracają dopracowane detale: ukryte cokoły, drzwi licowane ze ścianą oraz rezygnacja z podwieszanych sufitów – zastosowanych jedynie tam, gdzie wymagała tego wysokość wnętrz. Dzięki temu przestrzeń pozostaje możliwie czysta, a proporcje pokoi nie tracą oddechu.
Sypialnia pełna naturalnych tkanin – ciepła, przytulna, zapraszająca do snu
Podczas gdy część dzienna łączy w jednej otwartej przestrzeni salon, kuchnię i jadalnię, strefa nocna została nieco odseparowana, aby zachować poczucie intymności. Mieści sypialnię, gabinet i dwie łazienki – i jest jeszcze bardziej wyciszonym tłem do życia. Sypialnia, choć niewielka, to prawdziwe gniazdko, w którym sen przychodzi zaraz po zmrużeniu powiek. Nic nie rozprasza, a piękny wystrój sprzyja wypoczynkowi. Kolory? Stonowane, z jednej rodziny barw, ale stopniowane odcieniami.
W centralnej części stanęło komfortowe łóżko z miękkim, tapicerowanym zagłówkiem, który został ładnie wkomponowany w ramę ze sztukaterii na ścianie. To rozwiązanie, stosowane zazwyczaj w klasycznych aranżacjach, przełamuje minimalistyczny wystrój i dodaje pomieszczeniu szykowności. Po bokach łóżka zamontowano dyskretne reflektorki do czytania oraz ustawiono symetrycznie półeczki-stoliki na podręczne drobiazgi i książki.
Sypialnia tonie w naturalnych materiałach. Mnóstwo tu ciepłych i miękkich wełenek, trochę szorstkiego, surowego lnu – nakrycie łóżka wykańczają dekoracyjne poduchy z frędzelkami, a całość przykrywa strukturalna kapa. Nawet lampa nad łóżkiem jest tekstylna – cienka tkanina naciągnięta na obręcz delikatnie kołysze się nad pościelą, wprowadzając uspokajający i sprzyjający zasypianiu element.
Zobacz też: Wysoko nad miastem – elegancki apartament na 18. piętrze warszawskiego drapacza chmur
Dwie łazienki o odmiennym nastroju – jak zaplanować przestrzeń relaksu?
W apartamencie zaprojektowano dwie łazienki o odmiennym nastroju. Mniejsza, utrzymana w ciemniejszej tonacji, łączy barwiony fornir z wolnostojącą umywalką Inbani i płytką Kronos – to odpowiedź na prośbę inwestorów o bardziej nastrojową, wyrazistą przestrzeń. Część natryskową oddziela przesuwna tafla przyciemnianego szkła. Pod prysznicem zaprojektowano nowoczesną deszczownicę i podświetlaną wnękę, która jest nie tylko praktycznym, ale i wizualnie ciekawym elementem. W strefie umywalkowej znalazła się z kolei okrągła misa umywalkowa osadzona na drewnianej bali. Zestawienie minimalistycznej matowej ceramiki ze strukturalnym materiałem o wyrazistym rysunku podkreśla nietuzinkową estetykę tego miejsca.
Druga łazienka, jasna i kremowa z grafitowymi detalami, pełni funkcję wizualnego oddechu i nastraja do wyciszenia. Znalazło się w niej miejsce na dużą wannę, wolnostojącą, ale dostawioną do ściany, oraz całkiem sporą umywalkę wpuszczoną w blat z konglomeratu. Pod nią jest miejsce do przechowywania w postaci podwieszanej szuflady, a nad blatem lustrzana ściana skrywająca szafki. Również nad wanną zostało zamontowane wielkie lustro – takie popularne rozwiązanie ma za zadanie rozświetlić, ale przede wszystkim optycznie powiększyć przestrzeń.
W tym wyrafinowanym mieszkaniu udało się w pełni zrealizować założoną ideę future living i quiet luxury. Powstała stonowana, wyważona przestrzeń do życia, nienachalna, ale nie nudna, w stu procentach sprzyjająca wypoczynkowi.
Projekt wnętrza: Marietta i Filip Łękawscy z pracowni Mare Architects
Instagram @mare.architects
Opracowanie: Joanna Kornecka
Zdjęcia: Patryk Polewany @polewanyphotos