Jarzębina cała w koralach

Rośliny

Jarzębina pospolita

Kiedyś podczas wycieczki na Łysą Górę zwróciłam uwagę na młode jarzęby pospolite (potocznie jarzębina) rosnące na rumowiskach skalnych. Zapuszczają one korzenie pomiędzy kamieniami i sięgają głęboko do życiodajnej ziemi. Dopiero gdy się zadomowią, przybywają następni koloniści – jodły, świerki, klony, jawory i buki. Jarzębina to jedna z najbardziej wytrzymałych roślin.

Jarzębina - symbolika

Trafnie scharakteryzowali ją Celtowie. Ich horoskop sprzed dwóch tysięcy lat, w którym każdy ma swoje drzewo, tak opisuje osobę spod „znaku jarzębiny” (urodzeni między 1 a 10 kwietnia): „Niech was nie zmyli jej pozorna delikatność. Ona jest mocna, wytrwała i bardzo dzielnie przeciwstawia się burzom i złym podmuchom losu.

Na jej twarzy częściej spotkacie uśmiech niż łzy, mimo że każde zmartwienie przeżywa głęboko”. W symbolice kwiatowej jarząb oznacza radość i powodzenie. Z jego twardego drewna wędrowcy robili kostury, celtyccy druidzi – magiczne laski, a radiesteci – najlepsze różdżki. Wplatano go w dożynkowe wieńce, by zboże było dorodne.

Jarzębina sadzona na kościelnych dziedzińcach miała zatrzymać w grobach duchy zmarłych. Wierzono, że roślina odpędza złe moce, stąd jej angielska ludowa nazwa „drzewo czarownic”. Ponoć wystarczyło posadzić jarzębinę koło domu, żeby wiedźmy odleciały raz na zawsze. Wieśniacy przed wyjściem nocą z chaty wkładali owoce jarzębiny za pas lub do kieszeni. Ale już Łemkowie uważali drzewo za siedlisko diabła, a jedna z ich legend mówi, że powiesił się na nim Judasz.

Jarzębina po łacinie znaczy „pożądanie ptaków”, ale jej nazwę można też tłumaczyć jako „polowanie na ptaki”. Wzięło się to stąd, że kiedyś myśliwi wabili nią zwierzęta. Jarzębiną zajadają się jemiołuszki, gile czy drozdy, ale smakuje też sarnom, jeleniom, dzikom, borsukom i wiewiórkom. My rzadziej doceniamy jej smak. Ale uwaga: nie próbujcie surowych owoców, bo są gorzkie i wywołują mdłości.

Jarzębina do zjedzenia

Do jedzenia nadają się dopiero, gdy wrzucimy je na dobę do zamrażalnika albo kilka razy zanurzymy we wrzątku. Możemy też od razu posadzić odmianę „Edulis” o dużych i słodkich owocach. Jarzębinę cenią pszczelarze, bo zaliczana jest do roślin miododajnych, których kwiaty licznie odwiedzane są przez pszczoły. Jej czerwone owoce dostarczają mnóstwo witaminy C, dlatego dawniej stosowano je jako lekarstwo na szkorbut. Przyrządza się z nich syropy, wyśmienitą nalewkę – jarzębiak (patrz ramka), galaretki (idealny dodatek do mięs), konfitury – usmażone z jabłkami będą też świetnym i oryginalnym deserem.

Jarzębina - uprawa

Jeśli kusi cię urok jarzębiny, bez wahania maszeruj do sklepu ogrodniczego. Nie pożałujesz! Drzewo zadowoli się każdą ziemią i nie wymaga podlewania. Lubi za to słońce. Zazwyczaj dorasta do 10-15 metrów wysokości, ale są także odmiany karłowate. Do małych ogródków nadają się drzewka szczepione na niskim pniu, przypominające wierzbę płaczącą.

W szkółkach można znaleźć też rarytasy o żółtych, jasnopomarańczowych czy różowych owocach. Do ogrodu nadają się również inne gatunki. Jarząb mączny (Sorbus aria) czy chroniony w Polsce – szwedzki (S. intermedia) są niemal równie wytrzymałe jak ten pospolity. Oba szczególnie pięknie wyglądają na wiosnę, gdy pokrywają się młodymi srebrnozielonymi listkami. Tworzą też zgrabne, rozłożyste korony, doskonałe do... wspinaczki – nasza „szwedka” to ulubione drzewo całej rodziny... i wszystkich dzieci z sąsiedztwa.

Przepis na jarzębiak

Zerwij jagody jarzębiny, gdy są nieco zwarzone mrozem – wtedy tracą cierpkość. Wstaw do ciepłego piekarnika, aby zwiędły i nabrały słodyczy. Wsyp do gąsiora, zalej spirytusem. Po pół roku otrzymamy wyborną wódkę, mocną i pięknego koloru. Można do niej dolać słodkiego syropu – nazywa się wówczas jarzębinką (na podst. przepisu M. Disslowej z 1932 r.).


Tekst: Anna Karska
Fotografie: Lilianna Sokołowska, Franciszek Mazur/Agencja Gazeta