Nocą nieoświetlony ogród zasypia. Jeśli zawiesimy lampy na gałęziach drzew, postawimy latarnie na kształt grabi przy ścieżkach czy skierujemy snop światła na oczko wodne, będziemy mogli cieszyć się nim także po zmierzchu.

 

Więcej wcale nie znaczy lepiej. Zbyt duża ilość usytuowanych przypadkowo punktów świetlnych może całkowicie zaburzyć piękno i proporcje ukochanych zielonych przestrzeni. Ale kilka lamp niezwykłych, girlanda ze światełek doda im magii i tajemniczości. Wśród proponowanych przez producentów nowych wzorów jest dużo lamp zaskakujących formą: kinkiet, który łypie okiem ryby, grabki i łopaty, listki na wietrze albo kilka księżyców na sznurku. Można by powiedzieć: poezja designu! Ale wszystko rozświetlone w nowych, energooszczędnych technologiach LED, trwałych i na lata. Niektóre lampy wyposażono dodatkowo w ładowarki, by z łatwością można je było przenosić tam, gdzie akurat są potrzebne. Czujniki ruchu po zmierzchu to jeszcze jeden ich atut.


Opracowanie: Małgorzata Tomczyk
Zdjęcia: materiały prasowe 

reklama