werandacountry.pl werandaweekend.pl
reklama

Drewno i kamień

Łazienka

Mistrzów miał przednich. Najpierw w Salzburgu uczył go malarstwa sam Oskar Kokoschka. Potem, po przeprowadzce do Mediolanu, został uczniem znanego włoskiego dizajnera Ettore Sottsassa. To razem z nim w 1981 roku założył słynną grupę Memphis, która odrzucając modernizm, zaczęła bawić się kształtem i kolorem.

– Ettore powtarzał, by łamać schematy. Zawsze szedł pod prąd – wspomina Matteo Thun. – Dziś moje projekty nie przypominają tych z lat 80., ale cały czas kieruję się tą samą zasadą: przekraczać granice.

Patrząc na wnętrza i meble Mattea, trudno uwierzyć, że ma na koncie krzykliwy dizajn. Że uwielbia ekspresyjne kompozycje Pollocka oraz de Kooninga. Jego projekty (hotelowe wnętrza, ceramika, meble łazienkowe i baterie) są ascetyczne. Materiały dobiera długo i starannie. – Tej dokładności nauczyli mnie Sottsass i Castiglioni – opowiada. – Pokazywali, do czego nadaje się granit, a do czego łupek, jaka jest różnica między szkłem z Murano a tym z Bohemii, między brzozą a dębem.

Uwielbia to, co naturalne, co łagodnie przechodzi w otaczający krajobraz i jest przyjemne w dotyku, czyli drewno i kamień (zwłaszcza biały). W słynnej kolekcji dla Neutry kamienną owalną wannę i umywalki z kolekcji Duo ustawił na blacie z rzadkiego drewna kauri. – Ale najbardziej cenię modrzew, jego drewno jest lekkie i trwałe – podkreśla.

I filiżankę do espresso, i ogród Matteo lubi projektować od początku do końca. – Sottsass czy Castiglioni – jeszcze raz wspomina mistrzów – byli architektami totalnymi. Potrafili zrobić oświetlenie w sali konferencyjnej i nic nieznaczącą łyżeczkę.

Matteo ma w swoim portfolio kilkanaście modnych hoteli: Side w Hamburgu czy sieciówki typu Radisson i InterContinental. Ale też oryginalny Pergola Residence w południowym Tyrolu, z zielonym dachem i tarasami porośniętymi winoroślą, czy Vigilius Mountain Resort, do którego da się dotrzeć wyłącznie kolejką linową. W tym ostatnim do jednej ze szklanych ścian hotelu przytulił 250-letnią góralską chałupę. – Bo ja od high-tech wolę high-touch – śmieje się Matteo.

Tekst: Monika Utnik-Strugała
Zdjęcia: Duravit, Neutra

reklama
reklama
reklama