Testujemy Shark ChillPill 3 w 1 – osobisty system chłodzenia, który mieści się w dłoni
RTV i AGDZmęczona upałem? Marzysz o odrobinie chłodu w domu, biurze czy w podróży? SharkNinja, marka znana dotąd głównie z odkurzaczy i sprzętów kuchennych, zaskoczyła nowością z zupełnie innej kategorii. ChillPill to kompaktowy, osobisty system chłodzenia 3 w 1, który łączy wentylator, mgiełkę wodną i płytę chłodzącą w urządzeniu wielkości dużego powerbanku. Czy naprawdę przynosi ulgę latem, czy to tylko modny gadżet?
Poznaj produkt: Shark ChillPill – wentylator osobisty 3 w 1
ChillPill to urządzenie złożone z dwóch elementów – w większym ukryto silnik, w mniejszym akumulator z czytelnym wyświetlaczem. Do bazy dokręca się jedną z trzech wymiennych końcówek: nasadkę wentylatora, moduł mgiełki wodnej lub płytę chłodzącą InstaChill. Całość waży zaledwie 350 g.
W wersji srebrno-czarnej, którą testowałam, wentylator prezentuje się elegancko i dyskretnie, ale doceniam, że marka proponuje więcej wariantów kolorystycznych: brązowy, niebieski, różowy, turkusowy, zielony. Kompaktowe urządzenie wygląda jak modny elektroniczny gadżet, który możesz zabrać ze sobą wszędzie, a nie jak sprzęt AGD. I właśnie o to chodzi!
Funkcje i parametry techniczne Shark ChillPill:
Trzy tryby chłodzenia:
-
Wentylator – 10 poziomów prędkości, czas pracy różni się w zależności od intesywności pracy urządzenia: do 11 godzin (poziom 1 ), ok. 4,5 godziny (poziom 5), ok. 1,5 godziny (poziom 10); wszystkie czasy dotyczą wyłącznie trybu wentylatora, bez mgiełki
-
Ultradrobna mgiełka – dwa tryby działania: ciągły i przerywany, czas działania do ok. 9 minut
-
Płyta chłodząca InstaChill – dwa poziomy intensywności, obniża temperaturę skóry nawet o 9°C (przy poziomie 2, przyłożona do szyi w temperaturze 25°C)
Parametry techniczne:
-
Moc: 15 W / Napięcie: 5 V / Natężenie: 3 A
-
Czas ładowania: ok. 3,5 godziny (w zestawie kabel USB-C; ładowarka nie jest dołączona)
-
Wymiary: 4,5 × 8,4 × 11,2 cm
-
Waga: 350 g
-
Gwarancja: 2 lata (w tym akumulator)
-
Zgodność z normami ICAO (Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego) – urządzenie można przewozić w bagażu podręcznym
W zestawie: urządzenie ChillPill, nasadka wentylatora, moduł mgiełki, płyta InstaChill, kabel USB-C do ładowania, 3 wkłady do mgiełki
Testujemy Shark ChillPill – osobisty system chłodzenia 3 w 1
Po wyjęciu z pudełka pierwsze, co rzuca się w oczy, to naprawdę ładny wygląd – urządzenie prezentuje się znacznie lepiej niż można by się spodziewać po przenośnym wentylatorze. Szybko okazuje się też, że obsługa jest intuicyjna: końcówki łączą się z bazą z wyraźnym kliknięciem, pokrętło obraca się płynnie, a czytelny wyświetlacz pokazuje aktualną prędkość i poziom naładowania akumulatora. Jakość wykonania zdecydowanie odróżnia ChillPill od typowych wentylatorków na biurko, które często lądują w szufladzie po sezonie.
Urządzenie można ustawić pod różnym kątem. Trzymane w dłoni działa jak wentylator ręczny, postawione na biurku staje się miniaturowym wiatrakiem. Oba tryby sprawdzają się naprawdę dobrze. Najczęściej korzystałam z niższych biegów i przez kilka dni użytkowania na poziomach 2–4 ładowanie nie było koniecznością.
Wentylator to zdecydowanie najmocniejsza strona ChillPill. Na najwyższych biegach strumień powietrza jest zaskakująco silny jak na sprzęt tej wielkości – przy poziomach 7–10 różnicę czuć natychmiast. Na niskich biegach pracuje delikatnie i cicho, co jest ogromną zaletą podczas pracy przy komputerze. Wyższe prędkości generują wyraźniejszy szum – w zamkniętym pomieszczeniu jest słyszalny, ale w otwartej przestrzeni zupełnie nie przeszkadza.
Mgiełka najbardziej przydała mi się na zewnątrz. Bardzo drobne krople odparowują niemal natychmiast po zetknięciu ze skórą, nie mocząc włosów ani ubrania, a uczucie orzeźwienia jest przyjemne. Zbiornik jest niewielki, więc przy intensywnym użytkowaniu trzeba go regularnie napełniać. Wkłady wymagają wymiany mniej więcej raz w miesiącu.
Moją ulubioną funkcją okazała się jednak płyta InstaChill – najbardziej oryginalny element całego zestawu. Metalowa powierzchnia schładza się w kilka sekund i przyłożona do karku, nadgarstków czy czoła daje natychmiastową ulgę. Czy naprawdę czuć różnicę? Tak, i to od razu. Oczywiście nie zastąpi klimatyzacji, ale w momentach, gdy naprawdę potrzebujesz ochłody – podczas upalnego dnia, po treningu, w zatłoczonym pociągu sprawdzi się znakomicie.
Podobają mi się…
Trzy funkcje chłodzenia w jednym – wentylator, mgiełka i InstaChill to trzy różne sposoby na upał, które można dopasować do różychAsytuacji
Solidna, kompaktowa konstrukcja – urządzenie mieści się w dłoni, a jakość wykonania wyraźnie przewyższa typowe przenośne wentylatory.
Cicha praca na niskich biegach – na poziomach 1–3 ChillPill pracuje bardzo cicho, co doceni każdy, kto chce korzystać z niego przy biurku lub w pracy.
Mgiełka, która nie zmoczy ubrania – bardzo drobne krople odparowują natychmiast, orzeźwiają i nie zostawiają mokrych śladów.
Wygoda w podróży – ChillPill jest na tyle mały i lekki, że bez problemu wrzucisz go do torebki czy plecaka, a dzięki zgodności z normami ICAO możesz go zabrać ze sobą nawet na pokład samolotu.
Nie przepadam za…
Krótkim czasem działania mgiełki – ok. 5 minut w trybie ciągłym i do 10 minut w trybie przerywanym to mało, biorąc pod uwagę, że właśnie mgiełka przynosi największą ulgę w upalne dni. Szkoda, że zbiornik ma tak niewielką pojemność.
Brakiem ładowarki w zestawie – w pudełku znajdziemy kabel USB-C, ale ładowarki już nie. Przy urządzeniu w tej cenie to drobna, ale zauważalna oszczędność producenta.
Akcesoriami sprzedawanymi osobno – klips, pasek na ramię, uchwyt, etui – wszystko to trzeba kupić oddzielnie. Przy urządzeniu w tej cenie podstawowy zestaw mógłby być bogatszy.
Podsumowanie
Shark ChillPill to ładnie zaprojektowane urządzenie, które dobrze wywiązuje się ze swojej roli. Nie zastąpi klimatyzacji ani domowego wentylatora, ale nie po to zostało stworzone. To osobisty system chłodzenia, który sprawdzi się w pracy, podróży, podczas treningu i na festiwalu. Jest na tyle mały i lekki, że bez problemu schowasz go do plecaka, torebki czy bagażu podręcznego – możesz go zabrać wszędzie.
Komu go polecam? Osobom aktywnym, podróżującym oraz tym, które chcą mieć skuteczną ochronę przed upałem zawsze pod ręką. Wentylator i mgiełka działają naprawdę dobrze, a InstaChill docenisz w tych momentach, gdy potrzebujesz natychmiastowej ulgi, np. w pociągu. Cena może wydawać się wysoka, ale jakość wykonania, długi czas pracy i trzy przydatne na co dzień funkcje potwierdzają, że to zakup na dłużej, nie jednorazowy kaprys.
Gdzie kupić?
Shark ChillPill jest dostępny na oficjalnej polskiej stronie producenta sharkninja.pl. Cena urządzenia wynosi: 559,99 zł.
Tekst: Agata Baca
ZDJĘCIA: MATERIAŁY PRASOWE