Dziś możemy mieć podłogę, jaką tylko sobie wymarzymy. Starą niczym w wiejskiej chacie, ze stemplami jak z okrętowej skrzyni lub mozaikową rodem z rzymskiego patio.

Kamień, szklana mozaika – na podłodze wyglądają pięknie, ale do północnego klimatu nie pasują. Sklejka, malowane płyty paździerzowe czy beton barwiony – hity, ale raczej dla odważnych. A co mają zrobić ci, którzy wolą podłogi drewniane, ale też chcieliby być na czasie?

Awangardowo

Najnowsze trendy? Deska o nietypowym kształcie. Projektant Michele De Lucchi dla firmy Listone Giordano zaprojektował deski przypominające trapez – u góry są węższe, na dole szersze. – Przecież pień drzewa nigdy nie jest idealnie prosty – tłumaczył. Nowość to oryginalne faktury. – Modne są podłogi „przemysłowe” – mówi Maciej Szałata z firmy Nobless Polska. – To nic innego jak deski zrobione z posklejanych kawałków drewna – wyjaśnia.

No i jest coś dla tych, którzy nie potrafią wybrać między ciepłem drewna a kamieniem. Włosi z Marazzi połączyli dwa w jednym i stworzyli płytki ceramiczne imitujące drewno (w Polsce podobne rozwiązanie proponuje Quick Step, ale odwrotnie: to płytki drewniane udają kamień).

Rustykalnie

Dla ostrożnych mamy propozycje stonowane. Podłogi jak z wiejskich siedlisk przenosi się do apartamentów. Kiedy kilka lat temu nasza redakcyjna koleżanka położyła bielone deski, wzbudzała sensację. – Dziś bielone podłogi są niezwykle popularne – mówi Maciej Szałata. – W odcieniach od popiołu, przez szarości, po śnieżną biel – wymienia.

Modne jest wszystko, co naturalne, robione ręcznie, czyli posadzki postarzane tak, aby pęknięcia, rysy i sęki były bardziej widoczne. Mają je w swojej ofercie Quick Step czy Antique Oak. Niekiedy uszkodzenia powstają specjalnie, jak na przykład ślady po kornikach. I, co ważne, krawędzie są fazowane, drewno dodatkowo szczotkowane, matowe i szorstkie w dotyku.

Malowane

Eksperymentuje się też z kolorem. – Alternatywą dla podłóg egzotycznych są te bejcowane i opalane – mówi Magdalena Piotrowicz z Baltic Wood. – Na najprzeróżniejsze barwy: kremowe, cynamonowe, czekoladowe i szare – wymienia. – Najbardziej oryginalne z naszych podłóg to te dębowe w kolorze gorzkiej czekolady, szczotkowane i pokryte złotą lub srebrną bejcą. Prawdziwym hitem są drewniane podłogi w zielone romby lub szachownicę. A jeśli chcemy zaszaleć, Parador proponuje deski ze stemplami, jakby zerwane z okrętowej skrzyni.

Wreszcie mozaiki, które podłogę zamienią w obraz. Celuje w nich firma Renesansowe Mozaiki. – Robimy je ręcznie, z gotowych wzorów lub według projektu – mówi Krzysztof Czarny. – Proponujemy też intarsje. Świetnie wyglądają w połączeniu z kamieniem – tłumaczy. Jednak w mozaice najciekawsze jest malarskie złudzenie ruchu. Podłoga zdaje się płynąć, a my razem z nią.


Tekst: Monika Utnik-Strugała
Fotografie: archiwa firm
 

reklama