reklama

Tapety jak obrazy

Tkaniny i tapety

Nie trzeba nimi ozdabiać ścian od podłogi aż po sufit. Jeden pas szlachetnej tapety też odmieni dom. A oprawiony w ramy będzie przypominał płótno z galerii sztuki.

Malowane ręcznie na jedwabiu albo czerpanym lnie. Złocone, szczotkowane, robione starą metodą sitodruku. Przypominają grafiki, japońskie drzeworyty, abstrakcyjne obrazy i potrafią kosztować tysiące. Tapety są dziś jak dzieła sztuki  lub mocno je przypominają. Trafiają do najsłynniejszych rezydencji – pałacu Buckingham w Londynie  i Białego Domu w Waszyngtonie (Cole & Son)  oraz luksusowych modowych butików,  jak Moda Operandi w sercu Manhattanu, gdzie  za grubą gotówkę można kupić kreacje wprost  z wybiegów. Tam ściany zdobią jedwabne tapety brytyjskiej marki de Gournay z motywem kwitnących drzewek (Earlham – patrz str. 55, zdjęcie nr 3).  Ale w obrazy zamienimy nie tylko cenne,  ręcznie robione rolki. Te produkowane seryjnie  też mogą być niebanalną dekoracją wnętrza.  

Oto kilka pomysłów: kawałki tapety układamy pomiędzy listwami sztukaterii, oprawiamy je  w złote ramy i robimy z nich wezgłowie łóżka  w sypialni. Przyklejamy na blejtram i ustawiamy  jak obrazy na bufetach. Na bardzo dekoracyjnej ścianie wystarczy wziąć w ramki jeden motyw,  np. medalion. Można także ułożyć kolaż z kilku  tapet w jednej tonacji kolorystycznej.

Tekst: Katarzyna Sadłowska
Zdjęcia: Aneta Tryczyńska, materiały prasowe